Koszyk 0
Opis:
Myślicie, że biblioteka to spokojne miejsce? Myślicie, że przychodzą tam ludzie mili, inteligentni, oczytani i kulturalni? Myślicie, że w bibliotece nie spotkacie pijaczka, wariata czy dresiarza? Mylicie się jak cholera. Myślicie, że w bibliotece jest nudno? Że w bibliotece nic się nie dzieje i nie ma się z czego pośmiać? Mylicie się jak cholera. Elegancka Żywia, zapracowana Halinka, pedantyczna Marta, życzliwa pani Stenia, Agata i Kasia zawsze w potrzebie finansowej ... towarzyskie układy i przepychanki, a nawet… duch. Pierwsza na polskim rynku książka o bibliotekarskich realiach. Szczera do bólu. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Skrzat
  • miękka
Mniej Więcej
  • Teresa Monika Rudzka
  • 2010
  • 304
  • 195
  • 138
  • 978-83-7437-6-150
  • 9788374376150
  • Z8355

Recenzje czytelników

Obraz polskich bibliotek i ich pracownic?

Ocena:
Autor:
Data:
Powieść ciekawa, nieskompliowana, w której autorka opisuje życie zawodowe i osobiste kilku kobiet - tytułowych bibliotekarek. Ale opisywane panie, ich stosunek do wypożyczających, zasoby filii bibliotek i ich skomputeryzowanie, nijak się mają do rzeczywistości bibliotecznej w mojej warszawskiej dzielnicy, gdzie jest - przynajmniej w tych dwóch filiach, w których bywam - o całe niebo nowocześniej, "bogaciej" w zasoby i sympatyczniej :)
Warto przeczytać, żeby docenić co się ma.

Czy ta recenzja była przydatna?

bibliotekarki

Ocena:
Autor:
Data:
Książki mogą zmieniać życie. Nie tylko ich fabuła, ale i sama obecność. A już rzędy książek emanują dziwną energią, a katalogowanie ich i wypożyczanie przez osoby mało znające się na literaturze sprawia, że każdy musi się zagubić w labiryntach. Jak dobrze, że są katalogi… ale dlaczego kopertowe? Pieniędzy nie ma, a i personel nie bardzo obyty z nową technologią. W bibliotece z XXI wieku na komputerach najlepiej zna się sprzątaczka, a i Żywia co nieco potrafi zrobić ... ale też jej umiejętności (mimo że w bibliotece jest najlepiej zaprzyjaźniona z komputerami) pozostawiają wiele do życzenia. Sama o swoim stosunku do „postępowości” biblioteki mówi:
„Pracuję przy komputerze od roku 1994, a już na politechnice zostałam gruntownie przećwiczona w temacie, choć oczywiście wszystkiego nie ogarniam. Moi znajomi już od lat nie funkcjonują bez komputerów. Używają ich i w pracy, i w domu. W tej firmie poznałam ludzi, którzy nie mają pojęcia o komputerach, którzy w ogóle nie wiedzą, z czym to się je. Przeżyłam niemal szok kulturowy, w końcu mamy dwudziesty pierwszy wiek, żyjemy w dużym mieście i tak dalej. Nagle taki trzeci świat”.
Ten trzeci świat funkcjonuje jak większość firm. Tu nic nie dzieje się normalnie. Nawet o pracę trzeba starać się miesiącami, wydzwaniać, chodzić, być namolnym. W innych realiach można by dać sobie spokój, ale nie tu:
„Jeżeli wszystko działoby się w innej rzeczywistości, pewnie posłuchałabym koleżeńskiej rady, lecz w Polsce pracę zdobywa się w pocie, łzach i znoju. Moje przejścia stanowią normalny element układanki”.
Wejście między regały pełne książek zmienia życie kobietom pracującym tam i osobom przychodzącym. Słowo pisane zmienia perspektywy patrzenia, uczy i odmładza, czego dowodem staje się zakręcona staruszka, która po przeczytaniu „Samotności w sieci” pragnie podobnych wrażeń. Jak tego dokonać? Jaj przygodę z tajemnymi siłami techniki pozwala rozpocząć rodzina, a później kolejne książki. Tym razem fachowe. Zabraknie jej wiedzy na temat funkcjonowania w portalach społecznościowych, ale i tym się nie zrazi, bo człowiek uczy się całe życie. Jej problemem staną się namolni zboczeńcy. Czy mężczyźni w wieku średnim i starsi są normalni. Raczej nie bardzo. To wielki problem wszystkich kobiet: płeć brzydka jest tu przedstawiona z perspektywy kobiety- matki, która musi wiecznie dbać, rozumieć, przymykać oczy i być wyrozumiałą.
Mimo domowej hodowli wrogów, którzy są przydatni przez płeć (dostają większe pensje niż bibliotekarki po studiach) kobiety patrzą na siebie sceptycznie. Żadna nie jest idealna, żadna nie jest szczerze lubiana, a chwile zachwytu i złości mijają jak w życiu.
Książka Teresy Moniki Rudzkiej pozwala wejść w świat, który ludziom wydaje się spokojny i poukładany, a do tego zrozumieć, że staranie się an siłę czasami mija się z celem, bo ludzie będą widzieli tylko to, co chcą zobaczyć. „Naprawdę nie warto się starać. Dla żadnej firmy i dla żadnych ludzi. Nikt człowieka nie doceni”. W bibliotece tak ja w życiu: ci którzy bardzo się starają są gorzej oceniani. Obibokom wybacza się wiele, pracusiów się obgaduje.
„Bibliotekarki” to świetna książka, która pozwoli nam nabrać dystansu do codzienności i innych ludzi. Autorka uświadamia nas, że przejmowanie się opiniami innych nie ma sensu. Polecam książkę wszystkim lubiącym literaturę opisującą stosunki społeczne oraz nasze zawiłe realia. Jeśli uważacie, że w Waszych firmach dzieją się cuda wianki to przekonajcie się, że nie jesteście osamotnioną wyspą. Nie tylko nam nie wychodzi. Taki mamy klimat i to czuć w „Bibliotekarkach”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.