Koszyk 0
Opis:
Mój kot ma na imię Krzysztof Kolumb. Usiadł na moim biurku, błysnął zielonymi oczami i zapytał co wiem o Złotym Ptaku. I tak to się zaczęło. Proste rzeczy wymagają czasem wielkiej odwagi. Na przykład żyć zgodnie ze swoim sumieniem, nie przejmując się tym, co robią inni. Albo zdecydować się opuścić ciepłe, przytulne schronienie, żeby wyruszyć na poszukiwanie szczęścia. Albo dokonać w swoim życiu ważnej zmiany. Albo choćby żyć uczciwie i zawsze kierować się dobrem – ... niezależnie od tego ile zła jest dookoła. Każdy musi czasem stanąć przed trudnym wyborem. Tak jak bohaterowie moich baśni – Złoty Ptak, Waleczny Groszek i Indianka o imieniu Leśny Dzwonek. Każdy ma jedno ważne życie. Czy jesteś chłopcem, dziewczynką, Zielonym Groszkiem, czy Ptakiem – prędzej lub później każdy musi nauczyć się podejmować własne, odważne decyzje. Od nich będzie zależała twoja przyszłość. A czasem też przyszłość świata. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • G+J RBA
  • twarda
Mniej Więcej
  • Beata Pawlikowska
  • 2013
  • 250
  • 235
  • 210
  • 978-83-7596-523-0
  • 9788375965230
  • ZB56X
  • 1-3 lata, 4-6 lat, 7-10 lat, 10-13 lat

Recenzje czytelników

Trzy baśnie na dobranoc

Ocena:
Autor:
Data:
Pamiętam jeszcze te wieczory, kiedy jako mała dziewczynka z niecierpliwością oczekiwałam wieczornej pory, by móc wygodnie ułożyć się w łóżeczku i posłuchać baśni czytanych przez mamę. To nie był łatwy czas dla moich rodziców. Czytanie mamy nie kończyło się bowiem na jednej opowieści. Zawsze chciałam poznać przed snem dwie lub trzy historie, które skrzętnie zbierałam w głowie, by kilka lat później wracać do nich jako mały czytelnik ... Od tych beztroskich chwil dzieciństwa minęło już prawie dwadzieścia lat, w czasie, których mój kontakt z baśniami ograniczał się do odkurzania bibliotecznej półki z ułożonymi obok siebie egzemplarzami "Baśni" H. Ch. Andersena i Braci Grimm. Wszystko zmieniło się dzisiejszego popołudnia, choć może powinnam powiedzieć wieczoru? Wzięłam do ręki pierwszą w mojej czytelniczej karierze książkę Beaty Pawlikowskiej i przepadłam bez reszty. Już po kilku kartach lektury, byłam przekonana, że człowiek w każdym wieku może kochać baśnie.

"Baśnie dla dzieci i dla dorosłych" to zbiór 3 opowieści, w których roi się od różnego rodzaju bohaterów. I choć pozornie mają oni ze sobą niewiele wspólnego, to każdy z nich musi dokonać w swym życiu wyboru, który zadecyduje o jego dalszym losie. Tak jest z Małym Groszkiem, głównym bohaterem "Baśni o Walecznym Groszku", który pewnego dnia postanawia opuścić rodzinny, fasolowy strączek i poznać niedostępny mu dotąd świat. Podobna próba czeka również małą Indiankę z "Baśni o Leśnym Dzwonku", która w przeciwieństwie do innych kobiet ze swojego plemienia woli spędzać czas na robieniu biżuterii i ozdób z muszelek. I wreszcie takiego wyboru dokonuje także Hieronim z pierwszej "Baśni o Złotym Ptaku", porywając tytułowego zaczarowanego ptaka i tym samym pozbawiając go magicznych mocy.

Przyzwyczajona do jednego wszechwiedzącego narratora baśniowych opowieści, przeżyłam niemały szok, gdy dowiedziałam się, że w książce znanej dziennikarki narratorów jest dwóch! Do tego jeden z nich to uroczy syjamski kot, któremu właścicielka nadała wymowne miano Krzysiu Kolumb. To w zasadzie Krzysiu, a nie Beata odkrywa przed nami świat baśni. To on opowiada swojej pani i nam historie, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia i to on wreszcie uświadamia nam, jak wiele podobieństw i różnic istnieje między światem kotów i ludzi.

Mając przed sobą baśnie autorstwa Beaty Pawlikowskiej, poczułam się jak przed laty, gdy mama podawała mi egzemplarz książki, by pokazać odpowiednie ilustracje. Nigdy wcześniej nie widziałam jednak w zbiorze baśni równie pięknych obrazków. Te z książki słynnej podróżniczki namalował dla niej człowiek, dzięki któremu udało jej się skończyć szkołę średnią. Nauczyciel plastyki i wychowawca młodej Beaty, Ryszard Dąbrowski dokonał niemożliwego. Jego ilustracje są tak piękne, że czasem nie sposób skupić się na lekturze. Tę książkę można nie tylko czytać, ale również oglądać w nieskończoność.

Moją ulubioną baśnią spośród trójki utworów jest ta, która opowiada o losach pewnej indiańskiej rodziny z plemienia Algonkinów mieszkającego nad Zatoką Świętego Wawrzyńca. Rodzina ta z pozoru nie różni się od innych, mieszkających w okolicy. Głowa rodu Szary Wilk ma dwoje małych dzieci - chłopca Achaka i dziewczynkę Leśny Dzwonek, które pragnie wychować zgodnie z indiańską tradycją. Z tego właśnie powodu chłopiec od najmłodszych lat uczestniczy z ojcem w polowaniach, dziewczynka zaś ma nauczyć się zbierać sok z klonu i jak każda porządna gospodyni, uzyskiwać z niego syrop klonowy. Liliowy Dzwonek wcale nie lubi tych kobiecych zadań. Woli zbierać muszle i robić z nich wyśmiewane przez pozostałe kobiety ozdoby. Jej talent zostaje doceniony dopiero wtedy, gdy pewnego dnia okazuje się, że pas z muszli zrobiony przez dziewczynkę uratował życie jej brata. Wtedy Liliowy Dzwonek staje się najsłynniejszą Indianką w plemieniu i wreszcie może poświęcić się pracy, którą najbardziej kocha - tworzeniu biżuterii z muszelek.

Wiele lat temu zapomniałam, jak wiele prawd życiowych zawierają pozornie proste historie. Dzięki "Baśniom dla dzieci i dla dorosłych" mogłam się jednak przekonać, że mimo upływu lat te historie nie tracą na wartości. Baśnie spisane ręką Beaty Pawlikowskiej przypominają czytelnikom, że każdy z nas codziennie staje przed pewnymi wyborami. Czasem postępuje zgodnie z własnym sumieniem jak Mały Groszek opuszczający strączek, innym razem robi coś wbrew sobie jak Hieronim, który nie chciał oddać Złotemu Ptakowi swojego czarnego parasola. Każda decyzja, którą podejmuje powoduje pewne konsekwencje, z którymi bohaterowie baśni, podobnie jak ludzie, radzą sobie w różny sposób.

"Baśnie dla dzieci i dla dorosłych" to pierwsza i na pewno nie ostatnia publikacja tej autorki, po którą sięgnę. Dziennikarka ma wyjątkowo lekkie pióro i potrafi oczarować czytelnika opowieścią. Sprawia, że kilka godzin spędzonych na lekturze jej książki, to nie tylko miły powrót do czasów dzieciństwa, ale także chwila refleksji na temat ponadczasowych prawd zawartych w czytanych opowieściach.

Jako dorosła czytelnika z czystym sercem mogę polecić tę pozycję wszystkim, którzy uwielbiają baśnie. Mam nadzieję, że zarówno starsi, jak i młodsi czytelnicy będą nią zachwyceni.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Baśnie dla dzieci

Ocena:
Autor:
Data:
Miałam przyjemność dostać ta książkę dla synka. Grubość książki zachwyca, chociaż okładka nie jest rewelacyjna. W środku dużo treści ale także wspaniałych ilustracji wykonanych przez samego nauczyciela Pawlikowskiej. Zdjęcia wspaniałe, synek uwielbia kota - głównego bohatera baśni. Co do treści baśnie jak baśnie, wspaniałe, zmysłowe i zawsze dobrze się kończące. Najbardziej inspirujące są ilustracje- synek uwielbia je ciągle oglądać. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.