Koszyk 0
Opis:
Czy to możliwe, aby Tomasz Sakiewicz - dziennikarz i redaktor naczelny GAZETY POLSKIEJ - wieczorami do poduszki wprowadzał dzieci swoimi bajkami w świat tego co niewidzialne dla oczu i poszerzał horyzonty ich wyobraźni? Niemożliwe? A jednak tak! Krasnoludek Urwipał , Osiołek szczęścia, Paryżanka z Chin, O puszku, co gonił balonik, Cztery misie i jeden słonik czy Misio z Marszałkowskiej - to tylko niektóre z proponowanych bajek do wspólnego z dziećmi czytania. A skoro ich lektura została , ... sprawdzona" przez Autora na swoich dzieciach, to tym bardziej zachęcamy do sięgnięcia po nie. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • M
  • twarda
Mniej Więcej
  • Tomasz Sakiewicz
  • 2013
  • 210
  • 288
  • 205
  • 978-83-7595-652-8
  • 9788375956528
  • ZB4F1
  • 1-3 lata, 4-6 lat

Recenzje czytelników

Nowe baśnie które zachwycą każde dziecko.

Ocena:
Autor:
Data:
Pięknie wykonana książka spodobała się moim maluszkom i z chęcią zaglądają do niej każdego dnia. Oczywiście muszę im wieczorem przeczytać chociaż jedną bajeczkę, ale samodzielne przekładanie stron ma swój urok ;) Na okładce zamieszczono błyszczące elementy ( tytuł, gwiazdki). Z przyjemnością obserwuję jak dzieci gładzą magiczne nadruki i uśmiechają się leciutko ;)
Autorem tego tomiku bajek jest pan Tomasz Sakiewicz mężczyzna na co dzień twardo stąpający po ziemi ... ale w głębi duszy prawdziwy poeta, który bezgranicznie kocha swe córeczki Alicję i Marysię. To właśnie dla tych dwóch pannic stworzył dwadzieścia dwie bajeczki, które urosły do rangi ponad kilkusetstronicowej książki. Nie są one długie, więc nie mogą znudzić niecierpliwego smyka. Każda z opowieści pana Tomasza opatrzona została wspaniałymi ilustracjami przyciągającymi wzrok dziecka.
Akcja w baśniach rozgrywa się w tzw. naszym świecie, świecie teraźniejszym. Nie ma więc staromodnych zachowań ludzkich, trudnych sformułowań, często niezrozumiałych dla dziecka. Pewnie dlatego każda bajeczka pochłaniana jest przez małego czytelnika z wielką przyjemnością. Autor to człowiek obdarzony niesamowitą wyobraźnią, sama w życiu nie wpadłabym na wiele elementów występujących w treści (np. hola- cola :)) Na kartach książki przewijają się krasnoludy, wróżki, skrzaty i inne fantastyczne stwory. Moje maluchy zapałały uwielbieniem w stronę Osiołka, który przez głupotę jednej z dziewczynek stracił życie. Polubiły także Urwipała, krasnoludka stającego się nieocenioną pomocą domową :)
Książka napisana została językiem prostym, jej odpowiednia treść wyzwala w dziecku pokłady ciekawości oraz lawinę pytań. Dlaczego tak się stało, po co itp. Bajki pana Tomasza są więc okazją do rozmowy z dzieckiem na tematy ważne i często trudne do wyjaśnienia.
Oczywiście opowiadania zawierają morał skłaniający do przemyśleń i analizowania. Książeczka otwiera przed dzieckiem świat fantastyczny, pełen marzeń z pewnością rozwija wyobraźnię. Sama uwielbiam bajki więc trzymanie w dłoniach dzieła pana Tomasza oraz poznawanie nowych opowiastek jest i dla mnie potężną dawką radości. Autor uświadomił mi, że w każdym dorosłym drzemie mały dzieciak który po całym dniu pracy, kończąc nudne zadania jest wprost spragniony tego typu historii...
Recenzję przeczytacie również na blogu: http://czytambolubieo.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nie tylko dla dziewczynek

Ocena:
Autor:
Data:
Zapraszam na wyspę, gdzie słonie mogą latać, jeziora są pełne oranżady, a słodycze potrafią mówić. Jednym słowem...Bajka! I to niejedna, bowiem sięgając po książkę autorstwa Tomasza Sakiewicza „Bajki dla Marysi i Alicji” odnajdziemy ich ponad dwadzieścia.
Niektórym może się wydawać, że pisanie dla najmłodszych odbiorców jest łatwe. Jakie wymagania mogą mieć dzieci? Wystarczy bohaterem opowieści uczynić jakieś słodkie zwierzę, które wpada w tarapaty lub udaje się na wyprawę ... dodać do tego happy end i udekorować odpowiednim morałem. Voila! Dziecięcy bestseller murowany. Nic bardziej mylnego! Dzieci są bardzo wymagającymi czytelnikami, choćby dlatego, że aby skupić ich uwagę na opowieści trzeba się nieźle nagimnastykować.
Sama poznałam wiele bajek, nie mówię tutaj o klasyce Adersenie czy braciach Grimm, ale o bajkach tworzonych współcześnie. Niestety w wielu przypadkach treść pozostawia wiele do życzenia, albo zostaje zmarginalizowana na rzecz ilustracji, które nie zachwycają. Zatem po bajki pana Sakiewicza sięgałam z pewną obawą.
„Bajki dla Marysi i Alicji” to, jak już wspomniałam zbiór ponad dwudziestu opowiastek. Jak na zaczarowaną wyspę przystało, Bajka ma wielu zadziwiających mieszkańców: będą ufoludki, które bardzo chcą dorosnąć; będą czarodziejki i wróżki; Mikołaj z bałwankiem, osiołek przynoszący szczęście i krasnoludki, które nie są tak pracowite, jakby się mogło wydawać. Wachlarz postaci jest znacznie szerszy, jednak więcej nie zdradzę, by nie odbierać przyjemności ich odkrywania.
Przyznam, że po lekturze mam mieszane uczucia. Zazwyczaj kiedy sięgam po zbiór opowiadań (niekoniecznie dla dzieci) mam świadomość, że będą zróżnicowane pod względem jakości, dynamiki rozwoju zdarzeń czy kreacji bohaterów. W tym przypadku jest podobnie. Jedne opowiadania ujęły mnie od pierwszych zdań; inne nieco rozczarowały puentą czy też mało rozbudowaną formą. Pan Tomasz Sakiewicz pisze lekko, bardzo przystępnie, co jest niezwykle istotne kiedy odbiorcą ma być dziecko. Potrafi tak formułować przesłanie czy morał bajki, by dziecko zrozumiało. Oczywiście niekiedy ów przesłanie nie jest podane wprost, ale z pomocą rodzica młody czytelnik na pewno je wysnuje. A o czym chciał autor opowiedzieć pisząc te bajki? W moim odczuciu, o tym, że najważniejsza jest rodzina; że trzeba sobie pomagać; że warto walczyć o swoje marzenia; o tym, że należy pomagać innym i pielęgnować relacje z bliskimi.
Muszę wspomnieć także o wizualnej stronie książki. „Bajki dla Marysi i Alicji” przykuwają uwagę ciemnoniebieską okładką, na której widnieje uroczy miś wpatrujący się w brokatowe gwiazdy. Niestety wnętrze ma swoje małe mankamenty. Drażniła mnie czcionka, niby spora, jednak męcząca, niezbyt wyrazista. Momentami miałam wrażenie, że między poszczególnymi wyrazami brakuje odstępu. Kolejnym mankamentem, w moim odczuciu są ilustracje. Rysunki nie są dziełem jednego ilustratora. Mamy ich tutaj kilkudziesięciu. Naturalne, że każdy z nich ma swój styl, swoje metody tworzenia grafiki, jednak połączenie ich w jednej książce spowodowało brak spójności, co jest męczące.
Reasumując „Bajki dla Marysi i Alicji” to propozycja dla tych, którzy szukają dla dzieci czegoś przystępnego w odbiorze; czegoś co wzruszy, rozbawi, ale też zaskoczy i zaczaruje. Może nie wszystko jest tutaj idealne, nie każda z bajek skradnie serce, ale z pewnością czegoś nauczy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.