Koszyk 0
Opis:
Tytułowa Baba na safari ma w rękach aparat fotograficzny, ale kiedy trzeba umie się obrazić i ze strzelbą. Żywa reporterska relacja z prawdziwych polowań w Afryce. W realiach tropienia i podchodzenia zwierzyny w buszu autorka uważnie obserwuje przyrodę i ludzi. Z humorem i kobiecym ciepłem notuje każdy szczegół ważny dla opowieści o polowaniu na guźce, antylopy, lwy i lamparty.
Mniej Więcej
  • Bożena Mazalik
  • 2012
  • 232
  • 205
  • 145
  • 978-83-7805-228-9
  • 9788378052289
  • ZB31T

Recenzje czytelników

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle

Ocena:
Autor:
Data:
Kobieta zazwyczaj przedstawiana jest jako delikatna i krucha istota, która o brutalnym świecie nie ma żadnego pojęcia. Najlepiej odnajduje się w domu, w towarzystwie kuchennych garnków, starając się dogadzać mężczyźnie, który zajmuje się bardzo ważnymi zajęciami, pokazując zarazem swoją siłę, moc i potęgę. Na szczęście, czasy, kiedy kobieta nie miała zbyt wiele do powiedzenia, dawno już minęły. Nikogo w tej chwili nie dziwi płeć piękna pracująca jako kierowca autobusu czy mechanik samochodowy ... Dlatego też zdziwienia nie powinna budzić Bożena Mazalik, która w swojej debiutanckiej książce, „Baba na safari” pokazuje, w jaki sposób poradziła sobie podczas polowań i szalonych wędrówek w Afryce, nie pozwalając, by mężczyzna ją zdominował!

Tytułowa baba na safari to ciekawa świata kobieta, która wraz z dzielnym mężem Ernestem jest w stanie sprostać każdemu zadaniu. A co z tego, że kiedy Ernest dzierży w dłoni strzelbę to ona zabiera ze sobą jedynie aparat? I to z narażeniem życia, bowiem niejednokrotnie zdarzyło się, że przez własne ambicje prawie została zaatakowana przez dzikie zwierzę… Ale w tym przypadku liczy się efekt, czyli zdjęcie. Bo zrobić dobre zdjęcie to jednak sztuka.
Bożena Mazalik, autorka, a zarazem główna bohaterka swojej powieści, przedstawia czytelnikom życie pełne niebezpieczeństw i przygód, jakie wiedzie u boku męża, podróżując razem z nim po krajach Afryki w poszukiwaniu kolejnych wyzwań. Pisarka łamie ówczesne przekonanie, że kobieta w ogóle nie nadaje się do polowań czy chociażby tropienia zwierzyny, pokazując, iż chcieć to móc. Razem z „babą na safari” przemierzamy RPA, Namibię i Zimbabwe poznając szczegóły dotyczące polowań, życia na terenach, gdzie sklep nie czai się za każdym krokiem, oraz wypraw, które kończą zagubieniem się w buszu… Tropiąc zwierzynę i śledząc poczynania swojego męża, autorka nie traci orientacji, obserwując przyrodę i ludzi, zupełnie różniących się od otoczenia, w którym żyje na co dzień.

„Baba na safari” to wspaniały reportaż, przy którym wręcz nie można się nudzić. Bożena Mazalik zabiera nas w podróż po nieznanych terenach, pokazując uroki miejsc, o których zazwyczaj rzadko się mówi. Autorka posiada niesamowicie lekki język, który sprawia, że tę lekturę czyta się praktycznie jednym tchem, czując się tak, jakbyśmy podążali tuż obok bohaterów, przeżywając razem z nimi wszelkie przygody. Niewątpliwie, największym atutem całej powieści jest niesamowite poczucie humoru pisarki, która niejednokrotnie sprawiła, że śmiałam się, obserwując jej podchody czy też pytania do męża, nieukrywającego zażenowania wiedzą (a raczej jej brakiem) swojej małżonki. Wspaniałe opisy otaczających terenów i różnego rodzaju motywów działania w dzikiej puszczy ruszają wyobraźnię czytelnika, powodując, iż ten zaczyna zazdrościć postaciom, które na kilka tygodni uciekają do świata, gdzie wszystko funkcjonuje zupełnie inaczej… Pokochałam dialogi głównej bohaterki z małżonkiem, które są jedyne w swoim rodzaju, pokazując, jak wiele w uszczypliwościach znajduje się niekiedy miłości. Jednak oprócz przyjemności czytania, Bożena Mazalik przekazuje odbiorcom wiele interesujących informacji na temat chociażby polowań czy też życia i obyczajów ludności afrykańskiej. Autorka w sposób fenomenalny przedstawiła wszelkie tego typu wiadomości, łącząc to ze swoim poczuciem humoru, przez co nieświadomie zaczynamy żyć historią opowiedzianą przez tytułową babę. Dodatkowo do publikacji zostały dołączone zdjęcia z prywatnego archiwum pisarki, dzięki czemu z łatwością możemy wyobrazić sobie jej przygody, mając przed oczami antylopy i krokodyle, które padły przez łowcze dokonania Ernesta…
„Pierwotnym zamiarem było napisać książkę tylko i wyłącznie dla myśliwych i wydać ją w wydawnictwie łowieckim. W trakcie pisania jednak okazało się, że więcej osób jest zainteresowanych jeśli już nie łowiectwem, to Afryką, zwierzyną jaka tam występuje, ludźmi i obyczajami” – powiedziała pani Mazalik w wywiadzie z TWG Kurier. I niewątpliwie, słusznie się stało, bowiem osobiście dotąd nie spotkałam się z lekturą, która oprócz reportażu byłaby również wspaniałym utworem na każdy dzień. Debiut autorki należy do wyjątkowych, a Bożena Mazalik doskonale odnalazła się w przedstawionym przez siebie temacie, skutecznie przyciągając uwagę zaintrygowanego odbiorcy. Serdecznie zachęcam Was do zapoznania się z „Baba na safari”, która łamie wszelkie stereotypy, jakoby kobieta nie mogła uczestniczyć w polowaniach… Gdzie diabeł nie może tam babę pośle, zwłaszcza taką, która do samoobrony używa aparatu fotograficznego.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.