Koszyk 0
Opis:
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie - dwoje młodych ludzi wybiera się na spotkanie z Australią i jej mieszkańcami. Jadą z Sydney do Melbourne, do Canberry, na Tasmanię, a potem w górę, przez Alice Springs do Darwin. Śpią w namiocie, myją się w wodospadach, zdychają z upału w bezludnym outbacku... Czyli przeżywają to, co zdecydowana większość podróżnych przeżywa w Australii. Co więc jest niezwykłego w tej wyprawie? Ano, to, że wybrali się na nią siedemnastoletnim samochodem ... I to wcale nie terenowym... Samochodem, który u napotykanych tubylców wzbudzał wesołość albo szczere powątpiewanie. Auto dostarczało dodatkowych przygód i zapewniało kolejne, jakże oryginalne, punkty do zwiedzania - warsztaty samochodowe. Wreszcie gruchot, z pogiętą maską i piórami emu na dachu, przywiózł swoich właścicieli z powrotem do Sydney. A skąd te pióra? Ano, o tym już trzeba przeczytać w książce. Wojciech Cejrowski Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Barbara Dmochowska
  • 2014
  • 1
  • 248
  • 210
  • 148
  • Poznaj świat
  • 978-83-7823-272-8
  • 9788378232728
  • ZBCN3

Recenzje czytelników

Niezwykła podróż

Ocena:
Autor:
Data:
Australia – kontynent czy też i państwo pełne endemitów, czyli zwierząt, których nie spotkamy nigdzie indziej. Kraj Aborygenów, kangurów, psów dingo czy też kontynent „wyposażony” w niesamowitą formację skalną, zwaną Uluru. No właśnie… Takie skojarzenia przychodzą na myśl każdemu, kto usłyszy nazwę tegoż państwa. Czy jednak Australia nie zasługuje na nic więcej? Czyżby nie miała niczego innego do zaoferowania? Na moje pytania odpowiedziała kolejna książka podróżnicza ... jaką miałam okazję przeczytać - „Australia”- autorstwa Barbary Dmochowskiej.

Autorka książki, wraz z partnerem, dotąd nie doświadczeni dalekimi wyprawami, spełniają swoje marzenie. Otóż wybierają się w daleki świat, zwany Australią. To właśnie tam mają na chwilę pozwiedzać, zarobić pieniądze i wyruszyć na podbój Nowej Zelandii. Jednakże niezwykły kraj Aborygenów tak ich oczarowuje, że postanawiają tam zostać i chłonąć całym sobą każdą sekundę spędzoną w odmiennym i niezwykłym otoczeniu. Wyposażeni w namiot i stary samochód, ruszają naprzeciw siebie. Zaczynając od wielkich miast, później decydują się wyjechać w głąb pustkowia i jak się okazuje, paradoksalnie tam, gdzie z pozoru jest najmniej ciekawie, dzieje się najwięcej. Jakże wielkie jest ich zdziwienie, kiedy uświadamiają sobie to, że nie dziobak i nie kangur czynią Australię odmienną. Tam, na każdym kroku da się odczuć to, jak nietypowym miejscem jest ów kraj. Czterometrowe konstrukcje wznoszone przez termity, rozległe równiny i tabuny zwierząt mijanych po drodze. Nie byłoby jednak tak ciekawie, gdyby nie pech, który chociaż początkowo dostarcza zawsze wielu zmartwień, potem jest powodem licznych, wesołych wspomnień. Tym razem wydaje się, że nad samochodem młodych podróżników ciąży klątwa. Konar spadający na maskę, zderzenie z emu … to tylko jedne z wielu „przygód”, które chociaż nadszarpnęły budżet autorki, to jednak dały okazję do poznania licznych, nietypowych ludzi. A humor i styl bycia Australijczyków potrafi być naprawdę zaskakujący. Jedno jednak nasuwa się na myśl, iż tak wielu uczynnych ludzi, jak tam, w naszym kraju nie spotkamy. Być może to właśnie brak pogoni za pieniądzem pozwala mieszkańcom odległego kontynentu pozostać uczciwymi i otwartymi na pomoc innym. Nie wiem. Takie jednak konkluzje przychodzą mi do głowy.

Czy da się podróżować przez Australię samochodem, którego maska jest na swoim miejscu tylko dzięki asyście sznurka pochodzącego z ubrania? Czy nie będąc doświadczonym podróżnikiem można udać się samemu tak daleko, bez wsparcia przewodników? Oczywiście, że tak. Właśnie o tym jest ta książka. Autorka skrupulatnie opisuje swoje przeżycia, przytaczając dialogi odbyte z rdzennymi mieszkańcami. Pojawiają się także legendy, takie jak chociażby ta o dzielnym rybaku i krokodylu. Kiedy człowiek znajduje się w pobliżu takiej bestii i żadna ze stron nie zamierza odejść, muszą pojawić się ofiary. Kto jednak tym razem takową będzie? Czy nie chcielibyście się także dowiedzieć tego, jak smakuje mięso nietoperza i czy tylko smak jest tutaj istotny? O tym musicie przeczytać jednak sami.

Obrazowa relacja, przeplatana osobistymi przeżyciami oraz niezmiennymi faktami, dotyczącymi Australii, została przyozdobiona w ciekawe fotografie zawarte w książce. Wszystko zostało zwieńczone niewielkimi graficznymi dodatkami, które sprawiają, że całość prezentuje się naprawdę dobrze, jak to bywa w przypadku wszystkich książek z serii „Poznaj Świat”.

Ta książka to coś dla fanów podróży. Nie tylko takich rzeczywistych i dosłownych, ale także dla tych, którzy z różnych względów przemieszczają się po świecie tylko za pomocą kart literatury i własnej wyobraźni. Chociaż autorka nie jest znaną podróżniczką, tak jak Wojciech Cejrowski czy też Tony Halik i jej relacja nie wzbudza takiego entuzjazmu, jak chociażby te pochodzące od wspomnianych przed chwilą autorów książek, to jednak warto sięgnąć po „Australię”, ponieważ przybliży ona ten kontynent i pokaże nam to, co dotychczas było nieznane i nieodkryte. Zapewni mile spędzony czas i przekaże cenną wiedzę, a to przecież bardzo istotne. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji spotkać prawdziwego Australijczyka, to spotkacie go tutaj, w relacji Barbary Dmochowskiej, bogatej w różnorodne przygody i ciepły klimat.

„Jeżeli można zaprzyjaźnić się z turystyczną lampką naftową, to nam się to właśnie przytrafiło. W jej świetle, w zapachu nafty, w czyszczeniu starymi papierami i w samym nawet zapalaniu było coś magicznego. Coś, co pozwalało oddać się rozmyślaniom o lekkim powietrzu wieczorów, o smaku chłodnej herbaty, o nadchodzącym deszczu, o kangurach i muchach, o gwiazdach, o tym, co za i przed nami.”
/ „Australia” Barbara Dmochowska/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wyprawa przez australijski kontynent

Ocena:
Data:
„Daleko. Wielkie plaże. Opera. Kangury i gorące słońce. Z takim mniej więcej wyobrażeniem wyjeżdżaliśmy na drugi koniec świata – do Australii. Nie wiedzieliśmy wiele. Chcieliśmy więc jechać i dowiedzieć się więcej.”
Tak rozpoczyna się niezwykła książka, z rodzaju tych podróżniczych, autorstwa Barbary Dmochowskiej, zatytułowana po prostu – „Australia”. Jak czytamy w notce biograficznej, autorka pochodzi z Trójmiasta, jest tłumaczką i popularyzatorką nauk przyrodniczych ... a wolnych chwilach także podróżniczką. Za sprawą genialnie tworzonej przez Wydawnictwo Bernardinum serii książek z cyklu „Biblioteka Poznaj Świat” możemy odbyć fascynującą podróż do tego jakże odległego nam zakątka jakim jest Australia.
Podróż tę rozpoczynamy rzecz jasna wraz z autorką i jej mężem, którzy wybrali się do Australii w 2000 r., będąc jeszcze w trakcie studiów, pełni zapału i planów mogących się wydawać wręcz niewykonalnymi. Prologiem ich właściwej przygody był czteromiesięczny pobyt w Sydney, podczas którego poznali, jak to określili, namiastkę australijskiego życia. W tym też czasie oboje podjęli pracę zarobkową, aby zgromadzić fundusze na tę dziką eskapadę po kontynencie. I tak, zaraz po Świętach Bożego Narodzenia, czyli w środku australijskiego lata, wyruszyli w drogę. Starym, kilkunastoletnim Subaru, powiedzieć mało efektownym z wyglądu, to za mało. Mimo, że za sprawą tegoż pojazdu wzbudzali niezmiennie zdziwienie napotykanych ludzi, to przy okazji odwiedzili też nad wyraz dużo warsztatów samochodowych, gdyż trudy podróży przez niekończące się australijskie szosy dawały się we znaki systematycznymi awariami. Myślę jednak, że podróż tym nie do końca przystosowanym do takiej jazdy samochodem, dostarczyła podróżnikom nie lada wrażeń i istotnie wzbogaciła wachlarz wspomnień w tych wojaży.
Kiedy wyjechali oni z Sydney, kierunkiem ich dalszej podróży było południe kraju. Jechali przez Canberry, Buchan, Melbourne, do Wyspy Filipa, następnie objechali Tasmanię, a po powrocie na kontynent skierowali się w górę, przekraczając kolejne stany Australii – Adelajdę, Alice Springs, aż do Darwin. Gwoli bardziej obrazowego przedstawienia ich podróży – objechali łącznie pięć stanów kraju, a zajęło im to łącznie 82 dni. Swoim osobliwym Subaru przejechali 18 tysięcy kilometrów. Bynajmniej nie pławili się w luksusach, wszak była to wyprawa poznawcza, niemalże odkrywcza, podczas której chcieli poznać prawdziwe, dzikie oblicze australijskiego interioru, nie straszne więc im było spanie pod namiotem na odludnym pustkowiu, wszędobylskie karaluchy, z całą resztą obfitej kontynentalnej fauny i flory, pięknej oczywiście, ale niekiedy także i niebezpiecznej.
Za sprawą niebywale lekkiej narracji, książkę tę pochłania się właściwie jednym tchem. Autorka w sposób plastyczny opisuje w niej krajobrazy, ludzi, egzotyczne dla nas gatunki zwierząt i roślinności. Oprócz tego, dowiemy się z lektury wielu ciekawostek dotyczących życia tubylców, obyczajów i mentalności, jak to zwykle bywa w książkach podróżniczych, co stanowi o ich sile przeciągania. I tak, na przykład dowiadujemy się, że wszyscy niemal Australijczycy, jak kraj długi i szeroki, za swój ulubiony codzienny napój uważają piwo, a specjalnością australijskich McDonaldsów są burgery z burakiem.
Ze spostrzeżeń jakie autorka poczyniła podczas kilkumiesięcznego pobytu w Australii, wyłania się obraz miejsca niemal rajskiego, pełnego przepięknej przyrody, licznych rezerwatów, przyjaznych mieszkańców, spokojnego tempa życia, które toczy się wedle swoistego narodowego powiedzenia: „no worries”, którym Australijczycy komentują wszystko. Istna oaza spokoju i samotności, bez tłumów, tłoku i wyścigu szczurów.
Wymowna treść tej książki uzupełniona jest licznymi fotografiami z podróży, które naturalnie nie oddadzą całego piękna odwiedzonych przez autorkę miejsc, ale są bogatym dodatkiem do tej książkowej wycieczki, jaką jako czytelnicy, możemy odbyć.
http://ksiazkiprzykawie.blogspot.com/2014/10/australia-barbara-dmochowska.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena