Koszyk 0
Opis:
Wyobraź sobie, że znasz dokładnie datę swojej śmierci... Dzieci poczęte naturalnie są niedoskonałe. Dlatego - żeby stworzyć idealnych ludzi - ruszyła produkcja embrionów bez najmniejszych wad genetycznych. Ale tylko pierwsze pokolenie to okazy zdrowia; potomkowie perfekcyjnych ludzi umierają w wieku dwudziestu paru lat. W tym ponurym świecie dziewczęta zmuszane są do poligamicznych małżeństw, by zapewnić przetrwanie gatunku. Rhine ... Jenna i Cecily trafiają do ekskluzywnej rezydencji w gaju pomarańczowym, gdzie wszystkie poślubia młody syn właściciela. Serce Rhine bije jednak dla Gabriela, młodego Służącego, który zaryzykuje wszystko, by pomóc jej odzyskać wolność. Dziwaczny świat luksusu i piękna, skrywający mroczne sekrety, rozciąga swoje macki, wabi dziewczęta iluzją. Lecz widmo śmierci wciąż krąży wokół nich, niepogodzonych z losem. Liczą na cud, a każdemu z czymś innym się kojarzy prawdziwe życie. Skłaniający do refleksji debiut przywodzący na myśl "Opowieść podręcznej" z dodatkiem wielkiej miłości.` Kirkus Reviews Fascynujący i zarazem wstrząsający debiut... DeStefano, analizując okrucieństwo, empatię, miłość, nienawiść i sprzeczności targające jej bohaterami, jest niezwykle spostrzegawcza i odrobinę bezlitosna. "Atrofia" to początek naprawdę obiecującej trylogii.` Publishers Weekly DeStefano jest mistrzynią splatania fascynujących wątków, tworzenia niezapomnianych postaci i zaskakiwania psychologicznymi suspensami.` The Buffalo News Lauren DeStefano skończyła filologię angielską ze specjalnością kreatywnego pisania w Albertus Magnus College w Connecticut. "Atrofia" to jej debiut literacki i pierwsza część trylogii, prawa do książki sprzedano do kilkunastu krajów. Tytuł oryginału: Wither Tłumaczenie: Magdalena Rychlik Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lauren Destefano
  • 2011
  • 0
  • 320
  • 195
  • 125
  • 97883-7648-8219
  • 9788376488219
  • ZA8HE

Recenzje czytelników

Masz dość książek z gatunku paranormal romance? Sięgnij po "Atrofię"!

Ocena:
Autor:
Data:
Wyobraź sobie, że umrzesz za cztery lata. Wystarczająco przerażające prawda? A teraz dołóż do tego śmierć w samotności z dala od bliskich, w niewoli...
Rhine, bohaterka Atrofii, ma 16 lat, została porwana, w wieku 20 lat umrze... Dlaczego? Ludzie, tworząc genetycznie doskonałe dzieci, nieświadomie sprawili, że kolejne pokolenia zostają zarażone nieznanym wirusem- kobiety umierają w wieku 20, a mężczyźni 25 lat. Jakby tego było mało młode dziewczyny zostają porywane na "zamówienie" ... bogatych rodzin, które chcą przedłużyć linię swojego rodu. Jak to jest nigdy nie dorosnąć? Bo tak naprawdę umierają oni jako nastolatkowie. Jak to jest żyć ze świadomością rychłej śmierci? Jak to jest żyć w świecie zniszczonym przez III Wojnę Światową?
Jeśli chcecie się przekonać musicie sięgnąć po debiutancką książkę Lauren DeStefano.

Autorka Atrofii roztacza przed nami wizję przerażającego, mrocznego świata, który przez ludzi chyli się ku upadkowi. Przetrwała jedynie Ameryka Północna, reszta świata została zniszczona przez wojnę, ale ta resztka naszej potęgi chyli się ku upadkowi- fabryki zanieczyściły powietrze, gleby, oceany, naukowcy zniszczyli gatunek ludzki, zarażając go nieświadomie wirusem. Jest to świat wypruty z uczuć i barw, gdzie dzieci muszą się nauczyć dorosnąć, aby móc przeżyć i cieszyć się każdą chwilą, aby nie żałować niczego co zrobili. Przecież umrą zanim zasmakują życia.
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie tego, że miałabym umrzeć za 4 lata, a jeszcze na dodatek, że miałabym odejść w obcym domu...
Rhine zrobi wszystko żeby wrócić do domu, do bliskiej jej osoby... Ale w międzyczasie wydarzy się tyle rzeczy... Pomyślcie sami- gdybyście mieli umrzeć w jakiejś obskurnej piwnicy albo pośród luksusów to co byście wybrali? Świat Zarządcy choć dziwny i mroczny kusi...
Lauren DeStefano stworzyła książkę o wciągającej fabule, która porywa dosłownie od pierwszych stron. Jak to niektórzy mówią- zaczyna się od trzęsienia ziemi...
Bohaterzy może i nie są wnikliwie nakreśleni, ale bardzo szybko można się z nimi zaprzyjaźnić czy identyfikować. Nie wiedzieć kiedy zaczęłam przeżywać lęki z główną bohaterką, cieszyłam się małymi rzeczami, odczuwałam to co ona. DeStefano potrafi pisać w taki sposób, że poprzez niewielkie gesty jesteśmy w stanie domyśleć się co odczuwa Rhine, nawet jeśli ona jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego sprawę.
Styl autorki jest można by rzec oszczędny, ale zarazem tak żywy, że ma się wrażenie oglądania filmu.
Na pewno ogromnym plusem jest to, że wątek romantyczny nie wysuwa się na pierwszy plan, jest tam gdzieś w tle, ale ważniejsza jest Rhine i jej plany ucieczki.
Oprócz szybkiej akcji autorka zapewnia nam także tematy do przemyśleń. O tym do czego może doprowadzić człowiek i jego dążenie do ideału, i jak ironiczny może być los- ludzie marzą o nieśmiertelności tymczasem nie potrafią dożyć do 30.
Problem bliższy czytelnikowi i bohaterce książki- zostałbyś w domu, w którym możesz mieć praktycznie wszystko czego zapragniesz? Wszystko oprócz wolności. Co ci szkodzi, w końcu i tak umrzesz za cztery lata. U boku osoby, której nie znam? Która mnie uprowadziła i zabrała możliwość kontaktu z rodziną? Przecież i tak ty i twoi bliscy za niedługo umrzecie. Po co się w tym czasie męczyć, żyć w nędzy?
Właśnie, a co Ty, Drogi Czytelniku byś wybrał? Pokochałbyś nowego męża czy planował ucieczkę? Co wybierze Rhine?

Nie jest to powieść bez wad. Trochę mi przeszkadzało to, że nie jest określony rok, w którym toczy się powieść, a już całkowicie irytowało to, że cywilizacja nie ruszyła naprzód- żadnych nowoczesnych zabawek, świat zatrzymał się w miejscu. A skoro była III Wojna Światowa to jednak coś musiało się wydarzyć. I jeszcze brak historii- nie wiadomo o co toczyła się III WŚ, kto z kim walczył. I dlaczego zalało wszystkie kontynenty, a już całkowitą abstrakcją jest to, że przetrwała tylko Ameryka Północna, tłumaczenie, że "była najbardziej rozwinięta" do mnie nie przemawia. I mimo, że świat przedstawiony jest mroczny i tajemniczy, nieco postapokaliptyczny to jednak niedopracowany. Gdyby autorka lepiej dopracowała te szczegóły to pewnie piałabym z zachwytu ;)
Atrofia to świetny początek trylogii, nie mówi za dużo, ale wystarczająco, aby zaintrygować, zasiać ziarenko niepewności i zachęcić do sięgnięcia po kolejne tomy.
Książkę dosłownie pożera się, jest to doprawdy przednia rozrywka, prawie zarwałam przez nią noc ;)
W dobie zalewających nas nadprzyrodzonych stworzeń książka ta jest jak powiew świeżości.
Osobom, które mają ochotę na coś lekkiego, a nie gustują w romansach paranormalnych szczerze polecam Atrofię! Nawet nie będziecie wiedzieli kiedy przeczytaliście połowę książki :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:

Ten dziwny świat przyjdzie nam oglądać oczami 16-letniej Rhine - dziewczyny, która już dawno musiała dorosnąć, żeby walczyć o przeżycie. Wyrwana ze swojego świata musi jakoś nauczyć się żyć z mężem i pozostałymi żonami. Od początku planuje ucieczkę, a przy zdrowych zmysłach trzymają ją tylko wspomnienia o dawnym życiu, rodzicach, bracie bliźniaku, domu. Cierpliwie, przez długie miesiące powoli dąży do celu. Problem w tym, że z upływem czasu ten mały raj ... w którym się znalazła wydaje się taki kuszący i bezpieczny. Mąż dba o nią, ma wszystko czego zapragnie. Wbrew sobie czuje, że otaczające ją osoby stają się dla niej ważne. I bardzo często musi sobie przypominać, że to tylko doskonała iluzja, stworzona przez teścia, a prawdziwe życie i wolność jest daleko za bramą.
Polubiłam Rhine. Za to właśnie, że się nie zatraciła, ciągle pamiętała kim jest i co czeka na nią na zewnątrz. Zazwyczaj udzielały mi się też jej emocje.
Na początku Linden budził wstręt, potem już tylko litość i współczucie, bo przecież on nigdy nie miał okazji spróbować innego życia.
Cecily strasznie mnie drażniła, ale właściwie czego innego mogłam się spodziewać po 13-letniej dziewczynce wychowanej w sierocińcu, która nagle trafia do pałacu z bajki. Nic dziwnego, że poczuła się jak księżniczka, która znalazła swojego księcia.
Jenna od początku była jedną wielką niewiadomą i w dużej mierze pozostało tak do końca. Cicha, spokojna, wiecznie siedząca w kącie z książką. Z czasem okazała się świetną obserwatorką.
Bardzo polubiłam też Gabriela, taka iskierka dobra w tym ponurym i złym świecie.
Za to za każdym razem, kiedy na scenie pojawiał się Mistrz Vaughn, miałam wrażenie, że ciarki przechodzą mi po plecach. Ale to pewnie zasługa tego, o czym już wspomniałam – współodczuwania tego, co czuła Rhine.
Mam nadzieję, że każdemu czytelnikowi udzieli się taka empatia, bo wtedy będzie miał silne wrażenia gwarantowane.

Lubię, kiedy książkę czytam jednym tchem i mam poważne problemy z odłożeniem jej na półkę, kiedy trzeba iść spać. Taka właśnie jest „Atrofia”. Może i nie ma tu galopującej akcji, ale za to znajdziemy wiele innych zalet: wspaniały, lekki język, ciekawa fabuła, mroczna wizja świata i przede wszystkim silne emocje, jakie wzbudza. Przy tym skłania do refleksji, stawiając przed nami kilka trudnych pytań, na które sami musimy sobie odpowiedzieć.
Naprawdę doskonała, trzymająca w napięciu i wciągająca lektura. Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.