Koszyk 0
Opis:
Ziemia, bliska przyszłość. Morza zalewają coraz większe części kontynentów, niszcząc cywilizację. Do zakładu wychowawczego w Arkadii trafia Helena. Ta młoda dziewczyna podobno kogoś zabiła, lecz nie zna szczegółów tej zbrodni, gdyż każda nowa więźniarka zostaje poddana wymazaniu pamięci w miejscu zwanym ciemnią. Amnezja nie jest jednak zupełna - w głowie Heleny majaczą skrawki wspomnień, z których próbuje odbudować swoją przeszłość. W tej apokaliptycznej scenerii rozgrywa się opowieść o nadziei ... moralności, a przede wszystkim o miłości rozkwitającej na gruzach świata. Helena broni się przed uczuciem do wychowawczyni Nadii, świadoma, że mogą z niego wyniknąć tylko kłopoty. Tymczasem w zakładzie dochodzi do zbrodni, która stawia pod znakiem zapytania dalsze losy bohaterek. Co się stanie z Nadią? Czy Helena dostanie szansę wyjścia na zewnątrz, by poznać swoją historię? Science fiction to najczęściej męski sport. Zatem książka Michałowskiej nie tylko otwiera przejście do odmiennego świata, ale też stanowi klucz do krain innej wrażliwości. Czym jest zalewana przez morze Arkadia? Żyjemy w podzielonym świecie, w którym przekonania oddalają nas od siebie bardziej niż granice polityczne. Co jest prawdą, a co złudzeniem prawdy? Tylko empatia jest prawdziwa. Michał Cetnarowski, "Nowa Fantastyka" Świat po apokalipsie nie jest najlepszym miejscem do życia. A pobyt w więzieniu nie poprawia międzyludzkich relacji. Jednak w powieści Michałowskiej jest sposób na to, by uciec z zakładu, nie opuszczając jego murów. Wolność bowiem jest stanem "umysłu i ducha". Może ją przynieść miłość, istniejąca poza czasem i przestrzenią. Jedyna wolność, jaka pozostała pensjonariuszkom zakładu dla "zbłąkanych kobiet". Emocjonująca lektura. Polecam! Elżbieta Żukowska, "Czas Fantastyki" Iwona Michałowska - być może jedyna w Polsce pisarka nosząca kapelusz tyłem naprzód. Urodziła się i zapewne kiedyś umrze, choć niechętnie. W przerwach między dumaniem a pisaniem ukończyła dwie filologie na UAM. Przetłumaczyła sporo książek, wśród nich utwory Ayn Rand, Liliany Bodoc i Raya Bradbury'ego. Literaturę pojmuje jako mówienie w sposób zajmujący o sprawach ważnych. W wolnych chwilach jeździ rowerem, chodzi po górach lub ogląda mecze piłki nożnej. Poza tym normalna. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Iwona Michałowska
  • 2013
  • 1
  • 256
  • 210
  • 135
  • 978-83-7835-205-1
  • 9788378352051
  • ZB1NU

Recenzje czytelników

Musisz to przeczytać!

Ocena:
Autor:
Data:
Dziś trochę o „Arkadii”. Niesamowitej historii kryjącej się za bardzo ładnym, choć raczej nie rzucającym się w oczy wydaniem. Ktoś powiedział kiedyś, że „nie można bagatelizować potęgi książek”. Jestem pewna, że autor tych słów musiał mieć na myśli książki takie jak „Arkadia”.

Główna bohaterka trafia do więzienia, ale nie wie, na jak długo. Właściwie nie ma prawie żadnych wspomnień – przed umieszczeniem jej w zakładzie przeprowadzono ją przez ciemnię ... by tak jak wszystkim odsiadującym wyrok wyczyścić jej pamięć. Na zewnątrz sytuacja jest trudna: morza zabierają coraz większe obszary lądu, a cywilizacja jest powoli niszczona. Dziewczyna w więzieniu stara się odzyskać wspomnienia, a niespodziewanie staje się kimś bardzo ważnym i kimś… bardzo kochanym.

Pierwsze rzeczy, na które zwróciłam uwagę to narracja w czasie teraźniejszym, której autorka konsekwentnie trzymała się do samego końca, mała ilość opisów i fakt, że książkę czyta się w zabójczym tempie. Nie wiadomo kiedy mijają kolejne strony, a my jesteśmy coraz bardziej zaplątani w powieść i nie jesteśmy w stanie czytać jej bez jakichkolwiek emocji. Początkowo przeszkadzała mi narracja w czasie teraźniejszym, bo nie przepadam za tym zabiegiem, a mała ilość opisów pozostawiała niedosyt. Z każdą kolejną stroną okazywało się jednak, że całość jest bardziej przemyślana, niż przypuszczałam.

Początkowo sądziłam, że to powieść dla młodzieży. Teraz poleciłabym ją również dorosłym. Od pierwszych stron czytelnik odczuwa sympatię wobec „Arkadii”, zastanawiając się, dlaczego tak się dzieje. Na początku odzywa się rozsądek: przecież świat przedstawiony jest bardzo ubogi, a w powieści post-apo autorzy mają duże pole do popisu w tym zakresie. Jednak mimo to książka nie nudzi ani trochę. Myślę, że to zasługa lekkiego pióra i wartkiej akcji. A jako drugie odzywa się serce, bo „Arkadia” dosłownie bombarduje je wszelkimi emocjami.

Tak, dokładnie. Wierzcie mi, tę książkę tylko do pewnego momentu czyta się lekko i przyjemnie. Później pojawia się żal, wątpliwości, refleksje. Powieść napisana jest z taką wrażliwością, która chwilami aż wzrusza, a opisy miłości, związków i seksu są bardzo delikatne i subtelne. „Arkadia” to powieść ukazująca prawdziwe wartości, odwagę i poświęcenie. Zmusza do refleksji nad tym, czy warto podejmować ryzyko, wyzbywać się egoizmu i wspierać słabszych. Czy warto poznawać siebie i odnajdywać swoją tożsamość. Czy nie lepiej czasem wybrać błogą nieświadomość.

Książka jest absolutnie fantastyczna. Kojarzy mi się raczej z „Małym Księciem” niż jakąkolwiek powieścią fantastyczną, bo myślę, że autorce nie chodziło o przedstawienie konkretnej historii, tylko o nakłonienie czytelnika do rozmyślania. I udało jej się to świetnie. Na pewno kiedyś wrócę do tej książki, choć nie czyta się jej łatwo ani przyjemnie. Ani bezboleśnie. Jeśli jesteście gotowi zmierzyć się ze swoimi myślami, sięgnijcie po nią. Wszyscy bez wyjątku. Bo warto.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Arkadia- Iwona Mic hałowska

Ocena:
Autor:
Data:
Jesteś w stanie sobie wyobrazić, że nagle na świecie pojawia się „ciemnia”, czyli coś, co miesza w Twojej głowie i wymazuje wspomnienia? W moim mniemaniu byłby to, zdecydowany koniec świata.

Iwona Michałowska ukończyła dwie filologie. Przetłumaczyła wiele książek, m.in. utwory Ayn Rand, Liliany Bodoc i Raya Bradbury’ego. Tytuł Arkadia, był moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej pisarki. Niestety książka nie sprostała, do końca moim oczekiwaniom.

Główną bohaterką książki jest Helena ... poznajemy ją gdy trafia do zakładu wychowawczego w Arkadii. Najprawdopodobniej kogoś zabiła, najprawdopodobniej, ponieważ każda nowa więźniarka, kierowana jest do ciemni, miejsca w którym zostaje pozbawiona wspomnień. Po „zabiegu”, w głowie Heleny, jednak zachowały się skrawki przeszłości na
podstawie, których próbuje złożyć swoją historię. Bohaterka doskonale dostosowuje się do towarzystwa, jest bardzo lubiana i wiele osób nie może uwierzyć, że mogła dokonać tak haniebnego czynu jak zabójstwo. Po niedługim czasie, wbrew wszystkim zasadom, zakochuje się w jednej wychowawczyni. W tym samym czasie w zakładzie dochodzi do zbrodni…

Helena jest postacią trochę denerwującą, niezliczoną ilość razy wyczuwałam w jej osobie egoizm i przesadną dobroć. Nie potrafiłam zrozumieć, jak osoba która najprawdopodobniej kogoś zabiła jest taka życzliwa, wrażliwa i skora do niesienia wszystkim pomocy. Jak się okazuje, jednak może tak być, nie ukrywam, ta postać nie przypadła mi do gustu. Były takie momenty, że naprawdę ją lubiłam, zaraz potem zmieniałam zdanie, gdyż jej postępowanie było zwyczajnie irracjonalne.

Styl autorki jest bardzo plastyczny, pisarka przedstawia wszystko w bardzo ciekawy sposób. Dialogi są ciekawe, opisy barwne. Mogę wręcz powiedzieć, że pisarka swoim stylem porwała mnie w tamten świat. Wszystko było dokładnie opisane. Klimat utworu oddawał sam opis zakładu jak i ciągła niepewność, wylewy mórz, nieustanny brak prądu.
Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, akcja ciekawa, nieustannie coś się działo. Pisarka zaskakiwała mnie bez końca. Nigdy nie mogłam być pewna co czeka mnie na kolejnej stronie, za to należy się ogromny plus dla autorki. Nie wiem jak wypadają inne jej dzieła, ta jednak otwiera drzwi do intrygujących pomysłów, co bardzo mnie zachęca. Z ogromną przyjemnością sięgnę po inne dzieła tej pisarki. Książa jest pełna emocji, co bardzo lubię, nie jest to banalna opowieść. Pokazuje wiele wartości takich jak miłość, bezwzględna miłość. Również, to że nie powinno się nigdy tracić nadziei i choćbyśmy upadli na samo dno, to nie możemy czuć się skreśleni, tylko powinniśmy walczyć.

Arkadia jest książką głównie dla kobiet, o charakterze apokaliptycznym. W powieści relacje kobiety z kobietą są zbyt bliskie, wiele osób to zrazi, jednak ja to rozumiem. Pisarka przedstawiła to tak, w związku z światem przedstawionym. Doskonale to oddawało sens i klimat utworu. Nie mogę pogodzić się z tym, że książka pozostawiła po sobie pewien niedosyt, jestem ciekawa co dalej działo się z bohaterką.

Arkadia- Iwony Michałowskiej to książka niepozbawiona wartości, przedstawiona opowieść pobudza do refleksji i bardzo zaskakuje. Jestem ciekawa jak ta powieść wypada z innymi dziełami autorki. Polecam Arkadię wszystkim kobietom, jest to coś innego, wartego przeczytania. Historia Heleny na dłużej pozostanie w moich myślach, mam nadzieję, że sięgniecie po tę nietuzinkową powieść. Warto!

„Mam ochotę biec do ciemni, wymazać się totalnie, żeby nie została we mnie ani krzta tej dziwnej właściwości, która każe ludziom mnie lubić, wierzyć we mnie.”[s.246]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.