Koszyk 0
Opis:
W książce znalazł się wybór źródeł zgromadzonych w Podziemnym Archiwum Getta Warszawskiego, zwanego Archiwum Ringelbluma: relacji, sprawozdań, osobistych listów, urzędowych obwieszczeń. Dokumenty przedstawione zostały z zachowaniem chronologii, tak by poszczególne teksty układały się w opowieść o kolejnych etapach realizacji planu Zagłady.
Mniej Więcej
  • 2011
  • 238
  • 210
  • 140
  • Żydzi polscy
  • 978-83-61283-61-4
  • 9788361283614
  • ZAE1E

Recenzje czytelników

Zagłada dzień po dniu.

Ocena:
Autor:
Data:
Książek o prześladowaniach Żydów w czasie II wojny światowej powstało dużo. Ciągle pojawiają się nowe opracowania, syntezy. Ale relacja naukowa nigdy nie zastąpi opowiadania tych, którzy tego koszmaru doświadczyli i codziennie musieli się zmagać z głodem, brudem, wreszcie ciągłą groźbą śmierci.


"Dzień po dniu Zagłady" to publikacja z serii "Żydzi Polscy", w które zebrane i opublikowane zostały fragmenty relacji zwykłych ludzi ... Pod kierownictwem Emanuela Ringelbluma działała grupa ludzi zjednoczona pod nazwą "Oneg Szabat". Ich zadaniem było przechowywanie pamiętników, listów, wspomnień zapisywanych na bieżąco, w których opisywano to co się działo po wkroczeniu wojsk niemieckich. Ich autorzy to nie tylko literaci, ludzie wykształceni, ale przede wszystkim zwykły człowiek obserwujący wydarzenia kolejnych dni.

Na początku pojawiają się sprawozdania z działań, mających na celu upodlenie Żydów. Nakaz obcięcia bród, upokarzające rozkazy ćwiczeń fizycznych, a wszystko to pod ciągłym ostrzałem wyzwisk i uderzeń gumowych pałek. Żołnierze wiedzą, że są bezkarni, że wszystko im wolno, więc zdarza im się po prostu strzelić do Żyda. Pod wpływem kaprysu. Przecież nikt się nie upomni o to ludzkie życie. Potem przychodzi nakaz noszenia opasek z gwiazdą Dawida. Palone są synagogi, zaczynają się masowe egzekucje, a dla Żydów zostają wydzielone osobne dzielnice - getta. Postępuje wykluczenie ze społeczeństwa, które ma się nie identyfikować z Żydami, a przyjmować ich los z obojętnością. Po przeprowadzce do getta wszystko jest inne. Panuje głód, którego nie można zaspokoić, przesiedleni nie mają żadnych bagaży, bo albo kazano im się spakować w ciągu pół godziny, albo walizki zostały zrabowane. Trzeba się przystosować, zacząć walczyć, ale czasem nie ma na to siły, bo wszystkie myśli nieświadomie nawet krążą wokół jedzenia. Szpitale zamieniają w umierlanie.

Na książkę składają się nieraz tylko fragmenty relacji, ułożone w porządku chronologicznym, tak by dać jak najszerszy obraz doświadczeń. Czytamy więc wspomnienia pielęgniarki, opiekunki w przedszkolu, malarki, ale i szewca. Spotykamy Żydów pobożnych i tych, którzy do religii nie podchodzą tak restrykcyjnie. Poznajemy ludzkie nieszczęścia, ale nie zostają również przemilczane przypadki, kiedy niektórzy korzystają zarabiając na przemycie za mury żywności. Podobnie po stronie Polaków. Autorzy mówią o antysemityzmie, o poparciu dla niemieckich działań, ale nierzadko pojawia się też świadectwo o ludziach, którzy pomagali, wstawiali się za swoimi sąsiadami, protestowali przeciwko rzeczom, które działy się na ich oczach.

Te listy, te pamiętniki są przesiąknięte wielkim bólem. Pisanie było odruchem, formą poradzenia sobie z rzeczywistością, może też chęcią pozostawienia po sobie jakiegoś śladu, który by zaświadczał o istnieniu. Kiedy piszący, zdaje sobie sprawę, że pozostał sam na świecie, że nikomu z jego rodziny nie udało się przeżyć, że był świadkiem jak mordowano jego najbliższych w masowym grobie, pojawia się pytanie, co dalej, czy warto po czymś takim żyć dalej. Te fragmenty były bardzo trudne dla mnie. Czytałam je z rosnącym poczuciem protestu. A i bohaterowie tych relacji przyznają, że nic istniejącego wcześniej, żaden obraz, żadna książka nie oddaje tragizmu, beznadziei i bezsilności trawiącej człowieka poddanego tym zbrodniczym działaniom.

Archiwum Ringelbluma zostało ukryte w metalowych skrzyniach i bańkach na mleko. Odnaleziono po wojnie dwie części, trzecia prawdopodobnie została zniszczona w czasie Powstania Warszawskiego. To niezwykła publikacja oddająca stan ducha zwyczajnych ludzi, stanowiąca dokumentację etapów Zagłady. Może czasem ogólne wrażenie psują skróty zastosowane przez redakcję. Nieraz chciałoby się wrócić do niektórych osób, przeczytać o ich dalszych losach, ale z drugiej strony w ten sposób zapoznajemy się z syntezą, mającą zapewne zachęcić nas do dalszych poszukiwań w tym temacie.
Szczególnie przygnębiające są relacje, podpisane jako źródło anonimowe. Ich czytaniu towarzyszy świadomość, że nie jesteśmy w stanie określić, co stało się z ich autorem, zaginął po nim najmniejszy nawet ślad, poza tym kawałkiem papieru, na którym spisał opowieść, o tym czego doświadczył.

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.