Koszyk 0
Opis:
Wielka powieść o Stalinie pióra znanego rosyjskiego historyka, pisarza i dramaturga. Narratorem powieści jest człowiek, który znał Stalina od dzieciństwa i przeżył w jego cieniu całe życie. Chronił go, zabijał w imię rewolucji, działał jako sowiecki agent wywiadu w całej Europie. Napisana z pasją historyka i talentem dramaturga "Apokalipsa Koby" jest jednocześnie znakomitym freskiem epoki. W powieści autor pokazuje ją z perspektywy człowieka ... który był lustrzanym odbiciem Stalina i który próbuje wyjaśnić samego siebie z dawnych lat. W Rosji powieść stała się bestsellerem. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Magnum
  • twarda
Mniej Więcej
  • Edward Radziński
  • 886
  • 242
  • 168
  • 978-83-63986-74-2
  • 9788363986742
  • ZBN66

Recenzje czytelników

Doskonale napisana, polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Co cenne, Radziński nie poprzestaje na opisywaniu historii tytułowego bohatera. Poprzez pryzmat jego życia oraz burzliwych wydarzeń historycznych, śledzimy losy współpracowników Koby, agentów radzieckich, osób, które odgrywały kluczową rolę w ukształtowaniu osoby i pozycji Stalina, pozwoliły na funkcjonowanie aparatu, który niszczył kolejne jednostki. Na ich tle ukazuje także losy zwyczajnych ludzi - uczonych, lekarzy, artystów. A wszystko to splecione klamrą historii ... opowieścią o najważniejszych XX-wiecznych wydarzeniach, o tragediach, sukcesach, strachu, walce, przewrotach i płynącej wszędzie krwi.
Wielokrotnie na łamach książki przewija się osoba Fudźiego, przyjaciela Koby, narratora opowieści, którego bliskie relacje z radzieckim wodzem nie uchroniły od strachu, biedy i pięciu lat łagru. Sposób w jaki obu męźczyzn i łączące ich relacje przedstawia Radziński, zasługuje na wielkie uznanie.
Radziński w swojej książce rozwiązuje także wiele tajemnic XX wieku, jak chociażby kwestie śmierci Stalina, czy zwłok Hitlera. To tylko dwa przykłady, bo zagadek rozwikłanych przez pisarza jest dużo więcej. Na ile ich rozwiązanie jest prawdziwe? Tego nie wiem. Potrzeba dużo wiedzy historycznej, sprawnego badacza, żeby to zweryfikować.
Józef Stalin, Koba to człowiek-mit, potwór, który jeszcze przez wiele lat będzie budził zainteresowanie, może nawet niezdrową fascynację.
Gorąco zachęcam do lektury Apokalipsy Koby. Książka jest doskonale napisana, zręcznym piórem, rzetelnie, czyta się ją z fascynacją i przyjemnością, chociaż nie ukrywam, iż w moim przypadku była to lektura w odcinkach trwająca w sumie kilka tygodni. Apokalipsę Koby przerywałem bowiem lekturą innych, lżejszych pozycji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nie biografia

Ocena:
Autor:
Data:
Kalejdoskop wydarzeń... Zapewne dzięki tej lekturze miałam lepiej zrozumieć jakim Stalin "Koba" był człowiekiem. Jednak czy faktycznie był on człowiekiem? Wiele o nim już napisano. Czasem zmieniano prawdę. Myślałam, że już tak wiele o nim wiem. Wiadomo, że nie wszystkie wydarzenia tu opisane są prawdziwe, ale nie okłamię gdy stwierdzę, że można tą lekturę nazwać ogromnym zbiorem migawek z życia Stalina.

To książka historyczna umiejętnie łącząca niepokojące fakty z fikcją. To ... że nie wszystkie postacie i fakty są prawdziwe nie umniejsza jej autentyczności. Już wiele lat temu Edward Radziński napisał biografię Stalina, która zdobyła popularność nie tylko u naszych wschodnich przyjaciół. Jednak "Apokalipsa Koby" charakteryzuje się całkowicie nowym formatem i duchem. Fikcyjna postać narratora pozwala czytelnikowi być obok Stalina. Wejść w skórę bliskich mu osób - jego przyjaciół. Odkrywać powoli motywację jego działań. Czy ta forma zniekształciła historię? Nie. Dzięki pogłoskom o liście i artystycznej wyobraźni pisarza dostałam możliwość zajrzeć w jej głąb i dojrzeć to czego z pewnością nie znalazłabym w biografii.

Autor listu, na podstawie którego powstała powyższa książka otrzymał miano Fudżi. Nie znajdziemy żadnej wzmianki o nim na kartach historii - to postać czysto fikcyjna. Będąc już bardzo starym, opisuje swoje losy, ale w rzeczywistości jego losy są przetykane wydarzeniami z życia jego przyjaciela - Józefa Stalina. Tak więc przeczytałam tu o obozach stalinowskich. O czasach, w których niewygodne dowody były niszczona. O latach, w których w jednej chwili dobrzy towarzysze w następnej jeden po drugim przekształcani byli przez aparat państwowy w największych złoczyńców. Tytułowy Koba był ojcem kraju, który już dawno zniknął. Twór ten można by nazwać rodzajem Atlantydy. Pisarz próbował podnieść z dna tą "zatopioną" ziemie o nazwie Związek Radziecki. Próbował ożywić jej zwyczaje, przywołać czasy gdy było modne bycie ascetą i myślenie o rewolucji. Jednak stworzył tu wizerunek gigantycznej potęgi. Totalitaryzmu. Ukazał życie w stalinowskiej Rosji, masową śmierć, niezmierzone cierpienie milionów ludzi i niewolnicze gułagi pracy.

Koba podziwiał cara Iwana Groźnego i mam wrażenie, że czuł się jednym z jego wcieleń. Nienawidził Trockiego, ale doceniał jego intelekt. Przebiegły, grający z każdym według tylko sobie znanych zasad. Ambitny, okrutny i mściwy. Fudżi namalował nieprzyjemny portret Stalina, obciążony nienawiścią i żądzą władzy, gotowy do pójścia po trupach i nie oszczędzający nawet najbliższych sobie osób. Tacy ludzie nigdy nie umierają. Nie raz słyszało się, że po śmierci Koby widziano jego sobowtóry. Jednak czy były to sobowtóry? Stalin jest tu tak blisko czytelnika, że niemalże poczułam jego fizyczny byt. Zrozumieć go to nie proste zadanie. Próbowali już tego dokonać naukowcy, pisarze, publicyści. Każdy z nich widział go inaczej. Zapewne i ja już wykształciłam sobie własny wizerunek tego człowieka.

Wiele kwestii tu poruszonych pozostaje w obszarze domniemań. Mimo tak wielu dokumentów zachowanych z tamtego okresu, ponieważ samego Stalina można by nazwać archiwistą. Plotka w Rosji to coś wyjątkowego. W tym specyficznym kraju nawet tajemnice szybko stają się wymysłami natomiast pogłoski okazują się ważnymi źródłami historycznymi. Teraz już nie jesteśmy w stanie ustalić co jest prawdą, a co zostało sfingowane. Dopasowane do wyobrażeń jedynego pana tamtych ziem.

Książkę czytałam z przerwami. Bardzo częstymi. Powiem więcej - tygodnie mijały, a ja nadal nie widziałam jej końca. W międzyczasie szukałam przerywników. Utworów nieco lżejszych w odbiorze, ponieważ ta lektura trochę mi ciążyła. Nie tylko okrucieństwem malowanych w niej scen. To kawał lektury. Aż 886 stron. Rzadko porywam się na tak obszerne publikacje, ale tym razem nie byłam w stanie się opanować. Od dawna zgłębiam psychikę władców totalitarnych i nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie poznała kolejnej książki o Stalinie. I nie żałuję. Język przystępny i mnóstwo nieznanych mi wcześniej ciekawostek pomogły mi w dobrnięciu do ostatniej jej strony. Lektura warta każdej minuty nad nią spędzonej. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena