Koszyk 0
Opis:
Życie, szczególne to po czterdziestce, pełne jest niespodziewanych zbiegów okoliczności… Anna wyjechała z Polski dwadzieścia lat temu. Mieszka w Londynie. Ma męża Anglika, przy boku którego prowadzi spokojne, ustatkowane życie. Pewnego dnia odbiera telefon od dawnej przyjaciółki z Krakowa szukającej wakacyjnej pracy dla swojego syna. Wojtek właśnie dostał się na uniwersytet i chce zarobić ... na studia. Anna postanawia zatrudnić chłopaka do pomocy w remoncie starego domu odziedziczonego przez jej męża. I choć Wojtek przylatuje do Anglii razem ze swoją dziewczyną, życie napisze dla całej trójki zupełnie inny, zaskakujący scenariusz. Angielskie lato to przepiękna i wzruszająca opowieść o skrywanych tęsknotach i niespodziankach, które oferuje nam los. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Małgorzata Mroczkowska
  • 2015
  • 360
  • 205
  • 134
  • 978837976-259-0
  • 9788379762590
  • ZCL5E

Recenzje czytelników

ciepło, ciepło....gorąco.

Ocena:
Autor:
Data:
Po raz pierwszy recenzję książki piszę zupełnie na świeżo – nie miałam jeszcze czasu otrząsnąć się z powieściowej rzeczywistości, wyjść z roli zaangażowanego w fabułę czytelnika i obiektywnie spojrzeć na dzieło – uznałam jednak, że tym razem właśnie w tej chwili powinnam spisać swoje refleksje.

„Angielskie lato” Małgorzaty Mroczkowskiej skończyłam czytać dosłownie przed sekundą i muszę przyznać, że zakończenie tej konkretnej książki powitałam z pewną ulgą ... Nie będę tęsknić za główną bohaterką, nie będę zastanawiać się co wydarzyło się później w literackim świecie. Odpowiedzi na pytania już znam, a do bohaterki, z racji wieku i życiowych doświadczeń, wciąż mi jeszcze daleko.

Muszę przyznać, że kiedy po raz pierwszy przeczytałam opis książki, nie miałam najmniejszej ochoty na jej lekturę. Zapowiedź romansu czterdziestoletniej znudzonej emigrantki z młodym chłopakiem (który w dodatku jest od niej zależny finansowo), nie należy do wątków, które skłoniłyby mnie do lektury. Możecie nazwać to staroświeckim podejściem, ale w tej tematyce uznaję tylko serial „Cougar Town”, a to też bardziej za nieprzyzwoite ilości czerwonego wina i złośliwą Ellie, niż życie uczuciowe głównej bohaterki. Spodziewałam się więc, że nad książką wynudzę się niemiłosiernie, a przebrnięcie przez nią będzie dla mnie drogą przez mękę.

Otóż nic bardziej mylnego! Choć akcja powieści snuje się leniwie jak tytułowe angielskie lato, ma ona nieodparty urok słonecznego popołudnia spędzonego na tarasie. Niby wszystko jest takie jak zwykle, przewidywalne i bez większych atrakcji, a jednak sprawia nam niezwykłą przyjemność i cudownie relaksuje. Takie właśnie jest „Angielskie lato”, a przynajmniej jego pierwsza część, w której obserwujemy powolną metamorfozę głównej bohaterki odkrywającej, że komfort i bezpieczeństwo w życiu to nie wszystko. Później akcja przyspiesza, plącze się i uczy, że każda podejmowana decyzja wpływa nie tylko na nasze życie, ale także na życie ludzi wokół nas. A finalnie, pokazuje, że cokolwiek by się nie wydarzyło – świat nadal będzie się kręcić, słońce wschodzić i zachodzić, a my będziemy musieli pogodzić się z losem.

Cieszę się bardzo, że miałam okazję recenzować tę książkę – w przeciwnym wypadku pewnie nigdy bym po nią nie sięgnęła, a byłaby to duża strata. Myślę, że powinna się ona stać lekturą obowiązkową dla każdej kobiety 30+. Ku refleksji i przestrodze.
Ja sama mam zamiar do niej wrócić za kilka lat. Teraz podsyłam ją mamie - wiem, że będzie zachwycona.

więcej recenzji: www.uncafeconlibros.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Angielskie lato

Ocena:
Autor:
Data:
We niemal wszystkich przeczytanych opiniach na temat książki Angielskie lato przewijają się słowa, że jest to powieść niezwykle nastrojowa i nostalgiczna. Zdecydowanie podpisuję się pod tym stwierdzeniem. Historia Małgorzaty Mroczkowskiej przybliża nam postać czterdziestoletniej kobiety. Anna od lat mieszka poza ojczyzną, wrosła już w angielski klimat, jej życie toczy się utartym torem, u boku zamożnego męża. Przychodzi jednak lato, w czasie którego Anna opuszcza wygodny tor ... pozwala dojść do głosu ukrytym myślom i pragnieniom. Czy jej życie w rzeczywistości było puste i niespełnione?

Angielskie lato jest powieścią, która wymyka się utartym schematom obyczajówek. Już na wstępie otrzymujemy zapowiedź dramatycznych i emocjonujących wydarzeń. Nie wiemy, co się wydarzyło. Do tego dojdziemy później, poznając od podstaw historię skomplikowanych relacji, jakie zajdą pomiędzy trojgiem ludzi remontujących stary dom na prowincji. Niespieszna akcja, poetycki język, refleksje z głębi serca głównej bohaterki - to wszystko nadaje powieści wyjątkowego klimatu. Należy przyznać Małgorzacie Mroczkowskiej, że potrafi oddać nastrój swojej opowieści. Jestem przekonana, że także i Wy podczas lektury tej książki poczujecie zapach słonego wiatru i rozgrzanego piasku. Angielskie lato przedstawione przez autorkę jest piękne, niemal sielskie i pachnące słońcem.

Powieść Małgorzaty Mroczkowskiej została napisana pięknym, niemal poetyckim językiem. Nie znajdziecie tutaj pospiesznej, dynamicznej akcji - dopasowuje się ona do nastroju angielskiej prowincji, jest subtelna, jakby zamyślona. To nie powinno dziwić, ponieważ niemal każdą stronę zapełniają wątpliwości i rozmyślenia głównej bohaterki. Pod wpływem spotkania z młodymi ludźmi Anna wydaje się dostrzegać rysy na swoim ustatkowanym życiu.

Ja również dostrzegam rysy i to na powieści Angielskie lato. Podczas lektury towarzyszyło mi uczucie, że relacje pomiędzy Anną i Wojtkiem okazują się sztuczne. Również sami bohaterowie wzbudzają we mnie duże wątpliwości. Chociażby taki Wojtek. Wydawać by się mogło, że młody mężczyzna, który zainteresuje się dojrzałą kobietą sam również okaże się nad wiek dojrzały, a bohater Angielskiego lata ma mentalność małego, zbuntowanego chłopczyka. Nie chcę w żadnym razie polemizować z tym, jak autorka wykreowała swoich bohaterów, ponieważ z pewnością miała w tym, jakiś zamysł, pragnę jedynie zwrócić uwagę na to, że coś mi zgrzytało podczas czytania. Mojego entuzjazmu nie wzbudziło również zakończenie, z oczywistych względów nie mogę go zdradzić, ale tak ociupinkę zapachniało telenowelą... Z pewnością to, co mnie osobiście nie przypadło do gustu, Wam może się wydać atutem. Polecam tę powieść ze względu na niezwykły nastrój i nieszablonowość, jak również piękny język, którym bezsprzecznie posługuje się autorka. Osobiście mam zamiar przyglądać się twórczości Małgorzaty Mroczkowskiej, ponieważ najwyraźniej lubi nietypowe rozwiązania i operuje bardzo ładnym słowem.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.