Koszyk 0
Opis:
Aniele, stróżu mój... szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem. Angelfall to trzymająca w napięciu, momentami brutalna i krwawa opowieść o końcu świata. Mroczną atmosferę książki równoważą pełne humoru dialogi, a postapokaliptyczny mrok rozjaśniają promyki nieoczekiwanie rodzącego się uczucia, które może ocalić świat. Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki ... Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale gdy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić? Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry, która została porwana. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim największym wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem. Czy postąpią właściwie? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Filia
  • miękka
Mniej Więcej
  • Susan Ee
  • 2013
  • 1
  • 316
  • 196
  • 135
  • *, 9788363622152
  • 9788363622152
  • ZAWOY

Recenzje czytelników

Wspaniała!

Ocena:
Autor:
Data:
Od lat (mniej więcej pięciu) w młodzieżowej literaturze fantastycznej ciągle przewija się to samo. Paranormal romance i urban fantasy niczym nie zaskakują. Od dawna szukałam czego, co przykuje moją uwagę, podejmowałam rozpaczliwe próby, ale na palcach jednej ręki mogę policzyć książki, które wywołały u mnie emocje podobne do tych, które odczuwałam, gdy zaczynałam swoją przygodę z romansem paranormalnym. Ale wreszcie nadeszła zmiana, wreszcie znalazłam coś, co mnie zachwyciło ... a tym czymś jest "Angelfall".

Powieść pani Ee nie jest jednorodna gatunkowo. Nazwanie jej paranormal romance mogłoby wprowadzić w błąd, a nawet zniechęcić do lektury. Konwencja ta bowiem przyzwyczaiła nas do określonego, okrutnie nudnego schematu. "Angelfall" natomiast proponuje oryginalną fabułę i świat przedstawiony. Do tego trochę tu urban fantasy i powieści postapokaliptycznej. Ta ciekawa mieszanka, w której niczego nie jest za dużo ani za mało i w której nic nie irytuje przesadną hiperbolizacją, tworzy powieść naprawdę znakomitą.

Świat w którym żyje Penryn został opanowany przez anioły. Cywilizacja i kultura legły w gruzach, podobnie jak wielkie metropolie. Świat opisany w powieści szokuje brutalnością. Zazwyczaj literatura młodzieżowa przepełniona jest eufemizmami, ale Ee nie szczędzi czytelnikowi bardzo sugestywnych i obrazowych opisów; pojawia się śmierć, zniszczenie, ludzka nędza, a nawet kanibalizm. Podoba mi się jej odważne podejście do tematu i fakt, że udało jej się pokazać prawdziwą apokalipsę.

Inną zaleta powieści, która wybija "Angelfall" wysoko ponad absolutnie WSZYSTKIE znane mi młodzieżowe powieści anielskie, jest świetna para protagonistów. Penryn to silna, niezależna dziewczyna, która z pewnością nie będzie irytowała czytelnika brakiem zdecydowania. Raffe natomiast jest postacią niejednoznaczną, wielowymiarową i budzącą zainteresowanie. Jako bohater fanfiction będzie z pewnością zalewał bezbrzeżne przestrzenie Internetu. ;) Wątek romansowy oczywiście się pojawia, ale jest on kolejnym silnym punktem "Angelfall". Nie ma żadnych idiotycznych motywów w stylu: „Oh, tak go kocham, ale muszę wybierać między nim, a życiem” albo „Oh, poznałam go pięć godzin temu, ale wcześniej trzy razy o nim śniłam, więc kocham go tak mocno”! Nie, nie, nie! Wszystko jest sensowne i na poziomie; dojrzałe, w dobrym stylu i bardzo „smaczne”.

Wszystko to sprawia, że od pierwszej do ostatniej strony przez książkę płynie się (bo ciężko to nazwać czytaniem) z wypiekami na twarzy, na dodatek na jednym wdechu. Trudno mi było się oderwać bodaj na chwilę. Pod koniec moje nerwy były tak zszargane, że przeraził mnie mój własny kot stukający łapą w szybę. Pojawiło się też sporo zaskoczeń, które zawsze bardzo cenię.

Na koniec kilka słów o aniołach. Jakżeby inaczej, skoro to one są najważniejszymi bohaterami tej powieści. Nie ma tu żadnych smętnych, użalających się nad sobą nastoletnich nudziarzy! Anioły wykreowane przez Ee są naprawdę interesujące. To z pozoru groźne maszyny do zabijania; silni, niebezpieczni, traktujący ludzi jak zwierzęta. Z czasem jednak ten czarno-biały obraz przybiera coraz więcej odcieni szarości. Zdobywamy informacje na ich temat; niektóre wizerunki się rozpogadzają, inne zaskakują jeszcze mocniej niż pierwotnie. Nie jest to jednak pomysł całkowicie nowy. Bardzo podobny obraz społeczności anielskiej wyłania się z serialu "Supernatural" – anioły są okrutne, bezwzględne i wyuzdane. Kosztem ludzkich istnień prowadzą krwawe walki o władzę. Pojawia się też bardzo ciekawy motyw anielskiego agnostycyzmu. Wydaje mi się całkiem oczywiste, że autorka sugerowała się postaciami z serialu (bardzo przecież popularnego w Stanach Zjednoczonych), ale nie uważam tego za wadę. Wręcz przeciwnie; lubię te postacie i podoba mi się, w jaki sposób są wykreowane.

Sporo tu też innej mitologii biblijnej i apokryficznej , która dodaje dodatkowego smaczku. Pojawia się niestety rozpowszechnione w kulturze popularnej błędne przekonanie, że archanioły to najważniejsze z aniołów (podczas gdy w angelologii opisywane są jako najniższy z anielskich chórów), ale nawet pomimo utrwalonego błędu, chrześcijańska mitologia wpleciona w treść, prezentuje się naprawdę dobrze.

"Angelfall" to znakomita powieść. Jedna z tych, których się nie lubi, ale za którymi się szaleje. Zdecydowanie polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Apokalipsa na nas czeka.

Ocena:
Autor:
Data:

Okładka i jeszcze raz okładka! Jest po prostu cudowna, taka tajemnicza i piękna. Książkę miałem w planach przeczytac już od chwili ujrzenia jej w empik'u. Opis książki trochę mnie przeraził, ale to szczegół. Moje przypuszczenia się sprawdziły, książka okazała się "w moim guście", a także - nie zawiodła moich oczekiwań. O Aniołach zawsze myśleliśmy, że są oznaką dobra, pomocy, ochrony. Ochraniają nas, są naszymi stróżami, wspierają nas, są przy nas. Co jeśli to wszystko ... byłoby nie prawdą, Anioły były by naszym koszmarem.

Susan Ee z wykształcenia jest prawnikiem. W tym zawodzie pracowała dość dużo czasu. W wolnych chwilach czytała książki, postanowiła także napisać coś swojego. Była bardzo szczęśliwa, że pisanie daje jej taką radość. Jak sama mówi, od małego była wielbicielką książek i wszystkiego co podchodzi pod takie gatunki jak: science fiction, fantastyka oraz horror, a szczególnie gdy zawierają one elementy romansu. Jej najpopularniejsza powieść "Angelfall" jest zapowiedziana na pięć tomów.

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Penrn. Cała przygoda zaczyna się gdy niespodziewanie ona, jej matka i siostra musiały się ukryć przed najazdem Aniołów. Pierwszy raz na oczy ujrzała Anioły, które ... walczyły. Była wystraszona tym wszystkim, bała się o swoją siostrę, inwalidkę. Niechcący zdemaskowała się, a Anioły ruszyły na nią. Jej matka uciekła, ratując życie, pozostawiając swoje córki na pastwę losu. Nie wierzyła w to, co uczyniła, pomogła swojemu wrogowi. Dzięki czemu uratowała siebie i Anioła Raffe. Lecz musiała zapłacić za swoje czyny. Źli najeźdźcy porwali jej siostrę. Została sama z ledwo żyjącym animowałem, obdartym z skrzydeł. Postanowiła mu pomóc, by dowiedzieć się gdzie zabrano jej siostrę. Książka jest całkiem ciekawie napisana. Zdenerwował mnie klej sklejający kartki, utrudniał poznawanie tej ksiązki. Lecz to nie zepsuło mi rokoszy czytania. Ucieszyło mnie kształt lektury, jest zgrabna i elegancka. Idealnie prezentuje się na półce. Autorka świetnie przedstawiła bohaterów,którzy pojawili się w treści. Rozdziały są krótkie ale zarówno pełne emocji. Chciałabym jeszcze wspomnieć, że jest to jedna z najlepszych książek urban Fantasy o aniołach i do tego w wersji złych najeźdźców. Powstanie także ekranizacja książki przez wytwórnię Good Universe. Styl pisania jest czysty , zrozumiały.
Po więcej recenzji zapraszam na http://booksinthemoonlight.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.