Koszyk 0
Opis:
Poświęcam te erotyczne dywagacje swawolącym kochankom, a także - dlaczegóż by nie? - mężczyznom pełnym lęku i kobietom pełnym melancholii. Tak rozpoczyna swoją opowieść o zmysłowości, erotyzmie, smaku i zapachu Isabel Allende. Dobrze znana miłośnikom literatury iberoamerykańskiej, autorka wydała tym razem swoistą
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Isabel Allende
  • 2001
  • 2
  • 326
  • 83-7200-777-2
  • 9788372007773
  • B2552

Recenzje czytelników

Kochaj i jedz, jedz i kochaj!

Ocena:
Autor:
Data:
"Afrodyta" to książka zupełnie inna niż powieści I. Allende. Może dlatego przez pierwsze kilkadziesiąt stron miałam wrażenie chaosu i fragmentaryczności. Potem jednak wpadłam w rytm anegdot przeplatanych ciekawostkami kulinarnymi, historycznymi i literackimi.

Autorka odważnie pisze o własnych doświadczeniach erotycznych, nie przekraczając jednak granic dobrego smaku i zostawiając wiele dla wyobraźni czytelnika. Podobnie rzecz ma się z historiami jej znajomych i członków rodziny ... Zawsze pozostają pewne niedopowiedzenia i zawoalowane treści, gdyż pisarka wyznaje zasadę, że najbardziej na zmysły oddziałują obrazy nieodsłaniające wszystkiego do końca. Jako koronny przykład podaje swojego leciwego dziadka, który ze stoickim spokojem przeszedł obok mody na spódniczki mini, ale zawsze bardzo się ekscytował, widząc kobiety w sukniach długości midi, bo to pozwalało mu wyobrażać sobie niewidoczne atuty kobiet.

"Afrodytę" czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Sprzyja temu błyskotliwy styl oraz jego kultura - autorka pisząc nawet o prostytucji, wyuzdaniu i pornografii, robi to ze smakiem i wyczuciem, czego bardzo brakuje wielu współczesnym pisarkom, stawiającym na szokowanie wulgarnością i tanim erotyzmem.
Do kwestii afrodyzjaków, którym Allende poświęca dużo miejsca, trzeba podejść z przymrużeniem oka, gdyż - w myśl teorii autorki - może nimi stać się niemal każda potrawa i każdy jej składnik; wszystko zależy od tego, jak się je przygotowuje, w jaki sposób, gdzie i z kim spożywa... Ważny jest też nastrój podczas posiłków, który buduje się rozmową, światłem, muzyką... Czyli w sumie nic nowego, ale warto o tym poczytać, bo pisarka mówi o jedzeniu i miłości w sposób ciekawy i ujmujący, nawet wówczas, gdy przypomina rzeczy oczywiste.

Polecam nie tylko miłośnikom prozy pani Allende, gdyż książka jest tak bogata w różne konteksty, że każdy może znaleźć w niej coś dla siebie (może z wyjątkiem tych, którzy oczekują trywialnych i pospolitych smaczków:)).
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena