Koszyk 0
Opis:
Dojrzały bunt młodości i ideałów. Historia, w której rzeczywistość przenika się z metafizyką. „Adam i Ewa idą do Nieba” to próba powieściowej oceny dzisiejszych czasów, w których bardziej kładzie się nacisk na formę niż treść. Mechaniczny wymiar życia zepchnął wszelką duchowość i subtelność w niebyt, lansując kicz w każdej moż ... liwej postaci. Sformalizowane postaci godzą się ze schematem, czyniącym z nich miałkie osobowości. Staś Szatan jest synonimem kreatywności, a otaczający go ludzie rzeczywistości, którą wypiera. Chłopiec symbolizuje tu spontaniczną naturalność, która pragnie się swobodnie realizować. Jednak przeciwstawia mu się prawdziwe zło, które ukrywa się pod postacią indoktrynowanej katechetki, uzależnionego pedagoga czy bezbarwnego karierowicza. Piotr Jan Rutkowski (ur.1974) dziennikarz i filozof debiutujący jako autor w 2001 roku na łamach Miesięcznika „Śląsk” zbiorem opowiadań „Wygasanie”. Zaczynał u Feliksa Netza, cenionego poety i pisarza, a także popularnego dziennikarza „Radia Katowice”. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Piotr Rutkowski
  • 2014
  • 1
  • 202
  • 195
  • 121
  • 9788379424092
  • 9788379424092
  • ZCERL

Recenzje czytelników

Książka z temperamentem

Ocena:
Autor:
Data:
książka intrygująca, ma tempo, zmusza do myślenia, zastanowienia się nad światem. Ciekawa jestem, jak potoczą się jej losy, bo jest to bez wątpienia pozycja, nad którą trzeba się zatrzymać, jak czytasz, to od razu do deski
Czy ta recenzja była przydatna?

moja opinia - Alicja Śmigła

Ocena:
Autor:
Data:
Ostatnio wpadła mi w ręce ta książka, dostarczona Pocztą Polską akurat wtedy, gdy jak przystało na Polkę na emigracji zaczęła mnie dopadać tęsknota za ojczyzną, do kraju tego, do bez-tęsknoty...

„Połknęłam” ją w jeden dzień.

O wiele dłużej zajęło mi podejście do napisania jej recenzji. Nie jestem krytykiem sztuki, cóż mogę powiedzieć na temat dzieła, ot, doskonałego?
Siedząc i myśląc doszłam do wniosku, że owszem, krytykiem sztuki ani znawcą literatury nie jestem ... ale mogę się na temat owego utworu wypowiedzieć. W końcu, jako czytelnik, mam prawo do własnej opinii i do dzielenia się nią z innymi.

Lecz co mogę napisać? Podoba mi się.

„Podoba mi się”, to za mało. „Podoba mi się” brzmi nie tak. Autor zasłużył na coś więcej, niż na zwykłe „podoba mi się”. A jeśli już miałoby się to zamknąć w tym stwierdzeniu, muszę do „podoba mi się” dodać jedną rzecz: „że ktoś zmusił mnie do myślenia”.

Autor zabawia się w malarza. Artystę nietuzinkowego, nie bojącego się krytyki, przedstawiając człowieka i stan otaczających go rzeczy takimi, jakimi są. Prezentuje nam gorzki portret zarówno głównego bohatera książki, jak i społeczeństwa, a nawet sytuacji politycznej. Niektórymi ze swoich linii posuwa się do groteskowego wyolbrzymienia cech, które unaoczniają zanik zasad moralnych i każdego z osobna i całych narodów.

Jedynie tą nutką ironii osładza nam całą zaserwowaną gorycz. Wytrawne danie. Ciężka literatura.

Nie można jednak Piotra obwiniać za używanie zbyt trudnych słów, czy zbyt wyszukanych metafor. Należy mu podziękować za zmuszenie czytelnika do poszerzania wiedzy, do dostrzeżenia cynizmu opisywanych sytuacji.

Nie umiem też zarzucić mu pesymistycznego podejścia do świata i ludzi. Widzę, jak realna jest postać Stanisława Szatana, którą umiejętnie rozbudowuje, opisując najpierw lata jego dzieciństwa, poprzez okres dorastania aż po wątpliwą dorosłość bohatera.
Dlaczego wątpliwą? Wszak po pierwszych stronach można już zaryzykować stwierdzenie, że Staś jest niezwykle wrażliwym oraz przedwcześnie dojrzałym dzieckiem…
I właśnie to zdaje się uniemożliwiać mu wkroczenie w dorosłe, odpowiedzialne życie.

Człowiek o takiej konstrukcji, dotknięty tak wieloma tragediami życiowymi, stratą najbliższych, który pozbawiony autorytetów dorasta w trakcie przełomów politycznych, otoczony przez „tych starych”, którzy żyją jeszcze w poprzedniej epoce oraz „tych nowych”, wkraczających w nadzieje, w dobrobyt, nie potrafi się odnaleźć.

Urzeka mnie jego zapatrzenie w ideały, które roztrzaskują się jak kruche szkło w zetknięciu z rzeczywistością. Ujmujące jest jej odrzucanie, prywatny świat Stanisława, niby zamknięty, a jednak silnie kształtowany przez wpływy społeczne, religijne, polityczne.
Świat, w którym tak samo jak w świecie rzeczywistym, nie potrafi być szczęśliwy. Jego tragedia jest piękna i w piękny sposób łamie serce, pozostawiając kończącego lekturę człowieka pustym, oczyszczonym.

Potem zaczynają pojawiać się pytania. A najgorsze z nich zaczyna się od „a właściwie dlaczego…?”

Poczta Polska dostarczyła mi istną bombę. W samym środku tęsknoty zaczęłam sobie za sprawą Piotra uświadamiać, że moja tęsknota za krajem nie jest tęsknotą taką, jaką by się wydawać mogła..

Po prostu tęskno mi wszędzie, wszak któż o mnie stoi…? I tak być musi…
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.