Koszyk 0

"Jak Cię zabić, kochanie?", Czyli książkowe lekarstwo na smutek dla każdego

Zbliża się Boże Narodzenie... Zaczynamy myśleć o zakupie prezentów dla najbliższych. Poprosiliśmy  blogerów piszących o książkach o rekomendacje. Któż lepiej może doradzić w wyborze książki na świąteczny prezent, niż prawdziwy czytelnik, człowiek rozkochany w literaturze?  Zapraszamy  do przeczytania artykułu Anny Karowicz, autorki bloga http://kto-czyta-nie-pyta.blog.pl/

Kiedy myślę nad prezentem gwiazdkowym dla najbliższych, zawsze wyobrażam sobie ich reakcję na to, co odnajdą pod tonami kolorowego papieru. Staram się, żeby znaleźli tam coś, co przyniesie im radość i relaks, czyli to, czego tak pilnie potrzebujemy w tych pełnych pośpiechu czasach.

Książką, która moim zdaniem ma w sobie niepowtarzalną magię jest "Jak Cię zabić, kochanie" autorstwa Alka Rogozińskiego. Już sam tytuł jest zapowiedzią przewrotnej przygody, która czeka na nas w środku. Lekki styl autora i niepowtarzalny humor sprawią, że kiedy już zaczniemy czytać, świat zewnętrzny przestanie mieć znaczenie, a uśmiech sam pojawi się na twarzy!

Chyba każde małżeństwo ma czasem taki kryzys, podczas którego żona z całego serca pragnie zabić męża. Wyobraża sobie tysiąc sposobów na morderstwo i w swoich marzeniach widzi już martwe ciało delikwenta, a siebie jako wolną i szczęśliwą kobietę. Kasia do tych kuszących cech może dodać jeszcze gigantyczne bogactwo. Trudno się dziwić, że ulega pokusie… Nie mogę więcej opowiedzieć o akcji, aby zbyt wiele nie zdradzić i nie popsuć radości z czytania. Powiem jednak, że akcja pędzi  jak wicher i zawiera sporo wątków, z czego każdy następny jest bardziej fascynujący od poprzedniego: niedoszłe trupy, grzeszne zakonnice i groźny Tygrys Złocisty na pewno Was zaintrygują i zachwycą. Najważniejsza jest jednak wcześniej wspomniana Kasia, która pragnie zdobyć spadek po babci, a aby to uczynić musi pozbyć się swojego (już i tak bezużytecznego, niewiernego oraz wyposażonego w pokaźny mięsień piwny) małżonka. Od tego momentu robi się coraz weselej i jednocześnie coraz groźniej – nie tylko dla Kasinego męża, ale również dla samej zainteresowanej…

Możecie nie wierzyć, ale parę razy podczas lektury płakałam się ze śmiechu! Autor wykorzystuje zarówno humor sytuacyjny jak i słowny, a przy tym nawiązuje do ludzi znanych (lub mniej znanych), co dodatkowo bawi i umila czytanie. Kiedy jest mi smutno i mam ochotę się odprężyć, zawsze wracam do tej książki i przenoszę się w świat pełen zabawnych nieporozumień. Polecam tę książkę z całego serca dosłownie dla każdego – bez względu na wiek czy płeć. Cięty język autora, wciągająca fabuła i cała masa humoru gwarantują parę godzin relaksu – zwłaszcza po dwunastu wigilijnych potrawach i trzech kawałkach pachnącego piernika.

 

Autor: Anna Karowicz